
(Fot.: PD@N 426-1)
Po artykule o “elkach” korkujących poznańskie Winogrady. Czytelnik “Gazety pl Poznań” zaproponował ponownie rozpatrzenie propozycji jednego z radnych, w zmodyfikowanej formie. Uzasadnia: samochody nauki jazdy, które jeżdżą w ramach egzaminów, nie są problemem dla mieszkańców, gdyż jest ich relatywnie niedużo i jeżdżą już całkiem poprawnie. Największym problemem są kursanci. Proponuję ograniczenie możliwości jeżdżenia "elek" nieegzaminacyjnych na określonym terenie do godzin poza godzinami szczytu, np. zakaz jazdy od poniedziałku do piątku w godz. 6-9 i 16-19. Kursanci to w większości osoby młode, więc raczej nie powinny mieć problemu z dostosowaniem się do tego wymogu, poza tym w godzinach szczytu nadal mogliby jeździć po całym mieście - w końcu przyszły kierowca powinien poradzić sobie w każdych warunkach, a nie tylko na wyuczonej trasie. Podobne zakazy - tzn. ograniczenia czasowe obowiązywania przepisów - mamy już w wielu miejscach, udrożniłyby one dzielnice w godzinach szczytu, jednocześnie nie odbierając możliwości poznania trasy osobom zdającym egzamin w przyszłości. Biorąc pod uwagę, iż przepis dotyczyłby instruktorów jazdy, którzy mają uczyć kursantów, jak przestrzegać przepisów, nie powinno być problemu z jego egzekwowaniem. Równocześnie nie spowodowałoby to problemów WORD-owi, który mógłby przeprowadzać egzaminy 24 godziny na dobę przez cały tydzień.