
(Fot.: PD@N 371-15)
W wielu miejscowościach odbywają się protesty przeciwko ograniczeniom lub rezygnacjom z prowadzonych lub planowanych inwestycji drogowych. W Lublinie to kondukt pogrzebowy. Za trumną S17 z Lublina do Kurowa jechało około 25 samochodów. Tak mieszkańcy bronili budowy ekspresówki. Jeszcze większą manifestację zaplanowano pod Kancelarią Premiera. Zwolennicy szybkiego rozpoczęcia budowy S17 na odcinku Kurów - Lublin i obwodnicy miasta twardo protestują przeciwko decyzji Ministerstwa Infrastruktury, które chce odwlec w czasie inwestycję i rozpocząć ją przed 2013 rokiem jedynie pod warunkiem, że znajdą się na to pieniądze. Z budżetu państwa potrzebnych jest około 450 mln złotych. - Każda forma protestu jest dobra. Zarówno tu jak i w Warszawie pod Ministerstwem Infrastruktury. My wybraliśmy akurat marsz pogrzebowy z Lublina do Kurowa - mówi Rafał Mazur, jeden z organizatorów piątkowego protestu. - Skoro politycy przyjeżdżają do Lublina i zaczynają mówić o budowie S17, to znaczy, że nas głos jest słyszalny - dodaje. Jeszcze kilka dni temu Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury odradzał protest i mówił, że w sprawie S17 nic we wtorek się nie zmieni. Z kolei marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna poparł protest i twierdzi, że na posiedzeniu rządu ekspresówka może dostać dofinansowanie. - Cały czas podtrzymujemy naszą deklarację - mówi Cezary Czarnocki z regionu środkowo-wschodniego "Solidarności". - Na pewno zbierzemy około 500 osób. Zapisy na wyjazd przyjmowaliśmy nie tylko my, ale także inne organizacje związkowe i pracodawców - dodaje.

(Fot.: PD@N 371-16)
W Warszawie w wielu miejscach postawiono właśnie takie billboardy. To akcja Rady Przedsiębiorczości Lubelszczyzny. Jej członkowie w zeszłym tygodniu wystosowali do premiera Donalda Tuska i ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka list otwarty w sprawie trasy S 17 opublikowany w największych polskich dziennikach. Billboardy to druga część akcji organizacji biznesowych, które krytykują projekt zmian w planie budowy dróg, przez który planowana droga ekspresowa może powstać dużo później niż zakładano. Ministerstwo Infrastruktury dopuszcza pomysł, że budowa S17 rozpocznie się dopiero po roku 2013.