W blisko 90 proc. wyroków zapadających w sprawach pijanych kierowców sąd orzeka zakaz prowadzenia, najczęściej na rok. Kierowcy tracą też auta, a ich zdjęcia drukowane są w gazetach. Mimo to liczba pijanych za kółkiem stale rośnie – bije na alarm “Rzeczpospolita”. Choć od 15 grudnia 2000 r. prowadzenie auta po alkoholu jest przestępstwem (art. 178a kodeksu karnego), to pijanych kierowców za kółkiem stale przybywa - alarmuje Komenda Główna Policji. Jak pokazuje praktyka, same wyroki nie wystarczą. Tym bardziej, że tylko co pięćdziesiąty oznacza dla skazanego bezwzględne więzienie. Na razie minister Ziobro nie chce zaostrzać kar za to przestępstwo. Rację przyznają mu eksperci: nie trzeba zaostrzać kar, trzeba sięgnąć po kompleksowe działania. Iwymieniają szeroką edukację społeczeństwa, surowe, stanowcze i egzekwowane wyroki oraz częste kontrole drogowe. Pojawiają się nowe pomysły, jak przestraszyć lekkomyślnych kierowców: od tymczasowego zajęcia auta (na poczet przyszłych grzywien i nawiązek) aż po publikacje list pijanych kierowców w gazetach czy Internecie.