Przegląd prasy

Psycholog pomoże kandydatom na kierowców

3 lipca 2007

Lada dzień zdający na prawo jazdy w Grudziądzu będą mogli skorzystać z bezpłatnej porady psychologa. Jeśli będzie duże zainteresowanie, zostanie on zatrudniony na stałe – dowiadujemy się z “Nowości”. Dzieje się tak już m.in. we Włocławku, Bydgoszczy oraz Łodzi. W Grudziądzu, w lipcu, pani psycholog na początek ma przyjmować przyszłych kierowców raz w tygodniu. - Chcemy sprawdzić, czy zapotrzebowanie na pomoc psychologa będzie rzeczywiście tak duże - mówi Stanisław Jabłoński, wieloletni egzaminator i kierownik grudziądzkiego oddziału Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. - Podobnie zachowaliśmy się w Toruniu. Zanim zapadnie decyzja o zatrudnieniu specjalisty na cały etat, musimy się przekonać, czy rzeczywiście jest taka potrzeba, czy nie będzie on bezrobotny. W Toruniu oblężenia nie było, choć z moich obserwacji wynika, że około 30 procent kursantów oblewa z powodu braku umiejętności koncentracji. To problem wyniesiony jeszcze ze szkoły. Przed egzaminem uczulamy i apelujemy do kursantów, wskazujemy, gdzie i jakie najczęściej błędy są popełniane, a mimo to nie wszyscy radzą sobie ze stresem. Indywidualna pomoc psychologa jest potrzebna. Niektórzy po prostu przeceniają też swoje siły i zdają teorię i jazdę w jednym dniu, a to większa dawka stresu. W Toruniu, po przeanalizowaniu zainteresowania poradami psychologa, w najbliższym czasie zapadnie decyzja o jego ewentualnym, stałym zatrudnieniu. W Grudziądzu lada dzień rozpocznie się okres próbny. Do dyspozycji przyszłych kierowców specjalista będzie na razie raz w tygodniu. Po analizie tematów, jakie poruszano i liczby korzystających z porad, zapadnie decyzja, w jakiej formie i na jaką skalę kontynuować współpracę. Porady będą bezpłatne. Pomysł zatrudnienia psychologa podoba się właścicielom szkół jazdy. - Nie wszyscy potrafią poradzić sobie ze stresem, dlatego warto zatrudnić psychologa, by pomógł zaprezentować kandydatom pełnię swych możliwości - uważa Robert Rak, właściciel jednej z grudziądzkich szkół nauki jazdy, szkolącej największą liczbę kierowców. - Jeśli dana osoba podczas szkolenia pokonuje plac bezbłędnie i to wielokrotnie, a potem na egzaminie sama prosi o przerwanie i wysiada z samochodu, bo z nerwów nie jest w stanie prowadzić, to znaczy, że coś jest nie tak i potrzebne są zmiany, jakieś konkretne rozwiązania - mówi inny właściciel szkoły nauki jazdy.