MPK w Poznaniu zastanawia się czy nie zrezygnować z oklejania szyb autobusów. Powód? Względy bezpieczeństwa. Pasażerowie narzekają, że w oklejonych pojazdach jest ciemno, a na dodatek folia ogranicza widoczność. Dochodziło nawet do przypadków, że jadący przegapiali z tego powodu swoje przystanki. O interwencję prosili zwłaszcza starsi ludzie. Teraz kolorowej, perforowanej folii zakrywającej szyby będzie mniej, przynajmniej na autobusach. - Pojawiły się wątpliwości dotyczące zaklejania okien, które są wyjściami bezpieczeństwa - mówi Zbigniew Rusak, wicedyrektor MPK do spraw organizacji przewozów. - W przypadku tramwajów nie ma problemu, bo wyjścia bezpieczeństwa są wypychane, a folia dookoła jest nacięta. Problemy pojawiają się w przypadku autobusów, w których okna są wklejone i szybę trzeba stłuc - tłumaczy. Przewoźnik nie ma pewności, czy folia nie utrudni pasażerom wydostania się z autobusu w razie wypadku. - Do czasu rozstrzygnięcia wątpliwości wstrzymujemy się z przyjmowaniem kolejnych zamówień reklamodawców odnośnie oklejania szyb autobusów - mówi dyr. Rusak. Czy oklejone reklamami szyby mogą rzeczywiście zagrażać bezpieczeństwu pasażerów? Zdaniem Tadeusza Tarczonia, kierownika działu badań wyrobów szklanych w Instytucie Ceramiki i Szkła w Krakowie, nie - pod warunkiem, że folia ma atest instytutu. - Mieliśmy w tej sprawie wiele pytań od różnych przewoźników. Niektórzy producenci zalecają odpowiednie nacięcie folii, żeby ułatwić rozbicie szyby. Coraz częściej sami zgłaszają się do nas z prośbą o zaznaczenie w ateście, że folię na szybie należy w odpowiednich miejscach nacinać - mówi Tarczoń.