Przegląd prasy

Rok więzienia za molestowanie kursantek

1 grudnia 2008

Na rok więzienia w zawieszeniu i dwuletni zakaz wykonywania zawodu za molestowanie seksualne kursantek skazano Mirosława K., instruktora nauki jazdy z Częstochowy. W połowie ubiegłego roku w programie TVN-u "Uwaga" wyemitowano film z ukrytej kamery. Dziennikarka zapisała się do Mirosława K. na kurs nauki jazdy. W samochodzie nagrała, jak instruktor składał jej niedwuznaczne propozycje seksualne i łapał za kolano. O bardziej drastycznych doświadczeniach z nauki z Mirosławem K. - m.in. dotykaniu w intymne miejsca pod różnymi pretekstami w trakcie jazdy - opowiadała dziennikarzom inna młoda kobieta. Sprawa była tym bardziej bulwersująca, że szkoła nauki jazdy, w której zatrudniony był Mirosław K., mieściła się w jednym z częstochowskich renomowanych liceów. Po wyemitowaniu w TVN-ie reportażu zawiadomienie o przestępstwie złożyły ostatecznie tylko dwie młode kobiety. I tylko ich sprawy rozpatrywał sąd: w polskim prawodawstwie przestępstwa o podłożu seksualnym są bowiem ścigane wyłącznie na wniosek ofiar.
Prokuratura oskarżyła Mirosława K. o to, że wykorzystywał "krytyczne położenie kursantek" i zmuszał do poddania się tak zwanej innej czynności seksualnej. Do tego doszedł jeszcze inny wątek. Prokuratura zarzuciła Mirosławowi K., że mimo sądowego zakazu pracował jako instruktor nauki jazdy. W lipcu 2004 r. został bowiem skazany prawomocnie na 1 rok pozbawienia prawa wykonywania zawodu za "powoływanie się na wpływy w instytucjach publicznych". Proces toczył się z wyłączeniem jawności. Sąd, który właśnie wydał wyrok, uniewinnił Mirosława K. od zarzutu pracy jako instruktora nauki jazdy wbrew zakazowi - ale skazał za molestowanie seksualnie dwóch kobiet (w 2005 i 2006 r.). Za każdy z czynów wymierzył osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu. Łączny wyrok to 12 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz dwuletni zakaz pracy jako instruktora nauki jazdy. Mirosław K. nie przyznał się do winy i zapowiedział apelację od nieprawomocnego wyroku.