
(Fot.: PD@N 376-45)
Coraz więcej osób zdaje egzaminy na prawo jazdy kategorii B1. Mogą do nich podejść nawet 16-latkowie. Dobrze sprzedają się lekkie auta - analizuje “Życie Warszawy”. Dodajmy, iż zapis o kat. B1 trafił właśnie do ustawy o kierujących pojazdami. Korzystając z okazji sprostujmy, iż ustawodawca utrzymał wiek dostępności tej kategorii prawa jazdy, wprowadził równocześnie nową kategorię AM i tę można uzyskać w wieku lat 14. (ta ostatnia dotyczy motorowerów i czterokołowców lekkich) - zapis ten wchodzi w życie z dniem 19 stycznia 2013 r. Czy 14-latkowie nie będą zagrożeniem na drogach? - To kwestia dojrzałości, a nie wieku. Niestety, niedojrzali kierowcy zdarzają się, tak w wieku 14, 28, jak i 50 lat - ocenia Włodzimierz Skowroński z IMOLI. A szef WORD dodaje. - Trzeba pamiętać, że taki 14-latek będzie musiał znać przepisy ruchu drogowego i zdać egzamin teoretyczny i praktyczny - mówi Andrzej Szklarski.
Wracając do dnia dzisiejszego i do kategorii B1 (według aktualnego stanu prawnego kategoria dotycząca pojazdów trójkołowych lub czterokołowych pojazdów samochodowych o masie własnej nieprzekraczającej 550 kg, z wyjątkiem motocykla) – i tak w ubiegłym roku np. w Warszawie do egzaminu w kategorii B1 przystąpiły 262 osoby. - To 63 proc. więcej niż w 2009 roku - powiedział Andrzej Szklarski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego dziennikarzowi “Życia Warszawy”. - Całkiem duża jest też zdawalność - 56,3 proc. Zwłaszcza jeśli porównamy ją z wynikami w najpopularniejszej kategorii B, która od lat utrzymuje się na stałym poziomie - mniej niż 30 proc. – Coraz więcej szkół jazdy kupuje odpowiednie wozy, bo nastolatki nie chcą czekać na osiągnięcie pełnoletności - dodaje dyrektor Szklarski. Potwierdza to Włodzimierz Skowroński ze szkoły jazdy IMOLA. - Są chętni, ale trzeba pamiętać, że jest to raczej propozycja dla bardziej majętnych klientów, których stać na kupno takiej “odchudzonej” wersji samochodu.