W minionym tygodniu opublikowaliśmy na naszych łamach informację o ogólnopolskich działaniach pn. Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego. Przywołaliśmy statystyki wypadków drogowych z udziałem pieszych, przypomnieliśmy zarówno kierowcom jak i pieszym o zachowaniu ostrożności i przewidywaniu co może się wydarzyć, jeśli ich zachowania będą ryzykowne. W tej sprawie otrzymaliśmy list innego uczestnika ruchu drogowego – rowerzysty, który zwraca naszą uwagę na zachowania kierowców na skrzyżowaniach z działającymi tzw. zielonymi strzałkami. Polecamy Państwa uwadze tę wypowiedź:
Witam, Chciałbym zabrać głos w sprawie artykułu: "Ogólnopolskie działania - Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego". Jestem czynnym rowerzystą, codziennie dojeżdżam rowerem do pracy. Zauważyłem, że w cytowanym artykule brak jest jednej, bardzo istotnej rzeczy: wspomnienia o strzałce warunkowej. Uważam, że to rozwiązanie (abstrahując od skuteczności rozładowywania korków) jest bardzo niebezpieczne i dziwi mnie brak uczulania kierowców pod tym kątem: dla zdecydowanej większości kierowców "zielona strzałka" jest substytutem bezkolizyjnego skrętu w prawo, mimo konieczności zatrzymania się przed sygnalizatorem część kierowców zwalnia tylko. Można szukać usprawiedliwienia, gdy widoczność jest dobra, ale wystarczy zerknąć na dowolne skrzyżowanie w godzinach większego ruchu i z łatwością można stwierdzić, że kierowcy nawet przy kiepskiej widoczności potrafią tylko zwolnić, wielokrotnie tylko czujność pieszego ratuje przed wypadkiem, bo kierowca w przypadku wejścia pieszego (na zielonym świetle!) nie zdoła wyhamować. Inną rzeczą, o której brak mowy w rzeczonym artykule jest informacja o przejeździe dla rowerzystów. Kierowcy nie pamiętają lub nie zdają sobie sprawy z tego, że rowerzysta ma prawo wjechać na przejazd i przejechać ulicę bez zsiadania z roweru, nie myślą również o tym, że rowerzysta porusza się zwykle szybciej niż pieszy. Mimo że zawsze przed przejazdem zwalniam i jadę tak, by być widzianym przez kierowcę, w lecie (gdy ścieżki rowerowe są odśnieżone) nie ma dnia, bym na którymś przejeździe nie zaskoczył kierowcy. Pozdrawiam, Witold K.