Przegląd prasy

Rozmowa o wycinaniu drzew

21 kwietnia 2008

“Gazeta Wyborcza Szczecin" rozpoczęła dyskusję nad wycinką przydrożnych alei. W regionie drzewa rosnące wzdłuż dróg ścinane są od kilku lat, ale w ostatnich miesiącach znika ich najwięcej. Zarząd Dróg Wojewódzkich chce wyciąć wszystkie 150 tys. sztuk, które rosną przy drogach wojewódzkich. Przy swoich drogach tną też gminy i powiaty. Wszyscy tłumaczą to bezpieczeństwem kierowców. My zaproponowaliśmy budowę barier energochłonnych i oznakowania pni, tak jak się to robi na zachód od naszej granicy.
Andrzej Kraśnicki jr: Dlaczego można praktycznie bezkarnie wycinać przydrożne aleje?
Maciej Trzeciak, wiceminister środowiska i główny konserwator przyrody: Dzisiejsze przepisy, które dotyczą przydrożnych drzew, oddają pełne kompetencje samorządom gmin i powiatów. Decyzje, zarówno te dotyczące pielęgnacji, jak i wycinki, podejmuje burmistrz, wójt, radni. Kontrola państwa jest w tym miejscu zupełnie wyłączona. Nie ma żadnego organu rządowego, który mógłby merytorycznie podpowiedzieć czy też weryfikować trafność wycinek, czy też ogławiania drzew, które też budzi wiele kontrowersji.
Andrzej Kraśnicki jr: I dalej tak będzie, czy może w końcu coś się zmieni?
Maciej Trzeciak, wiceminister środowiska i główny konserwator przyrody: Ministerstwo Środowiska zmieni przepisy ustawy o ochronie przyrody, które odnoszą się do tego problemu. Chcemy przede wszystkim wzmocnić ochronę krajobrazu. To zresztą wynika z międzynarodowej konwencji, którą kilka lat temu podpisała Polska. Aleje, które są istotnym elementem krajobrazu przyrodniczego i kulturowego, będą chronione. Dziś piękną, wiekową aleję można po prostu wyciąć. Jest też drugi aspekt. Są obszary, gdzie aleje drzew są siedliskiem dla gatunków chronionych. Komisja Europejska już wskazała nam, że w związku z tym nasze prawo nie jest zgodne z unijnym, skoro można tak po prostu zniszczyć siedliska. W nowej ustawie znajdzie się więc zapis, który będzie warunkował ewentualną wycinkę od sporządzenia i wniosków płynących z oceny oddziaływania na środowisko.
Andrzej Kraśnicki jr: Tylko kiedy to w końcu zadziała?
Maciej Trzeciak, wiceminister środowiska i główny konserwator przyrody: Samo stworzenie zapisów o ochronie krajobrazu to dość trudna sprawa. Chodzi o takie ujęcie tego zagadnienia, by było ono jasne, precyzyjne, uniwersalne i jednocześnie spełniało kryterium aktu prawnego. Prace nad tym trwają. Potem jeszcze ustawa musi przejść przez Sejm. To wszystko, niestety, kwestia wielu miesięcy.
Andrzej Kraśnicki jr: A tymczasem wycinka trwa w najlepsze. Jak to wygląda w skali kraju?
Maciej Trzeciak, wiceminister środowiska i główny konserwator przyrody: To problem ogólnokrajowy. Mamy w ministerstwie wiele sygnałów od lokalnych społeczności, z których wynika, że są wycinki, które trudno nawet uzasadnić dbaniem o bezpieczeństwo ruchu drogowego. Ja uważam, że przed wycięciem powinno się dwa-trzy razy zastanowić, zanim się to zrobi. Przydrożne aleje to nasze wspaniałe dziedzictwo, dziś w sposób bardzo łatwy eliminowane.
Andrzej Kraśnicki jr: Tylko my mamy jakieś sentymenty do alei, czy na zachodzie Europy po prostu nie zwraca się na to uwagi?
Maciej Trzeciak, wiceminister środowiska i główny konserwator przyrody: We Francji, i nie tylko tam, są przewodniki, które opierają się na podróży takimi alejami. Na przykład rowerem. I jest to bardzo popularne, takie trasy przyciągają turystów. Polska ma tymczasem znacznie większe i znacznie ciekawsze tego rodzaju zasoby. Tyle że brakuje promocji. Szkoda, bo nie tylko Puszcza Białowieska, Tatry czy jeziora mazurskie, ale także aleje przydrożne mogą być turystyczną atrakcją.

Słowa kluczowe zieleń przydrożna