Przegląd prasy

Pomysł na dodatkowy sygnalizator

21 kwietnia 2008

Czarna skrzynka zamontowana na sygnalizatorze odmierza na czerwono lub zielono czas do zmiany świateł. Dwa takie urządzenia zostaną wkrótce zamontowane na jednym z lubelskich przejść. Na razie na próbę, a jeśli poprawią bezpieczeństwo, być może pojawi się ich więcej.Pomysł na dodatkowy sygnalizator trafił do Lublina za sprawą Franciszka Świtały, prezesa firmy Micro-Clima i przewodniczącego Stowarzyszenia Absolwentów Uczelni Petersburskich. – Widziałem takie sygnalizatory w Petersburgu – mówi Świtała. – Jak się okazało, produkuje je firma założona przez dawnego studenta tamtejszych uczelni. Udało mi się do niego dotrzeć wykorzystując kontakty stowarzyszenia. Zrodził się pomysł, by takie urządzenia wprowadzić także w Polsce. Jako lublinianin chciałem, by przetestowano je, oczywiście bezpłatnie, w naszym mieście. W ubiegłym roku Świtała złożył prezydentowi Adamowi Wasilewskiemu propozycję przetestowania sygnalizatorów. Bez odzewu. Ofertę ponownie skierowano pod koniec lutego już bezpośrednio do Wydziału Dróg i Mostów. Początkowo także nie było zainteresowania, ale kilka dni temu urządzenie oglądał przedstawiciel wydziału. – Zastanawiamy się, na którym przejściu dla pieszych zamontować dodatkowe sygnalizatory, by sprawdzić ich efektywność – informuje Anna Adamiak, zastępca dyr. Wydziału Dróg i Mostów UM Lublin. – Dopiero po takich testach będziemy mogli określić, czy sygnalizator odmierzający czas do zmiany świateł rzeczywiście podnosi bezpieczeństwo pieszych. Poprosiliśmy też o informacje, czy dostępne jest urządzenie współpracujące z sygnalizacją akomodacyjną, gdzie długość cykli świateł zmienia się dynamicznie. – W Petersburgu zamontowanych jest ok. 700 takich sygnalizatorów. Wpłynęły one znacznie na poprawę bezpieczeństwa, nawet do 50 proc. –podkreśla Świtała. – Sygnalizator, na którym wyświetlany jest czas do zmiany świateł, ułatwia życie osobom starszym, bo mogą ocenić, czy zdążą przejść na drugą stronę. Te urządzenia mogą współpracować z dynamicznie zmieniającymi się cyklami, a także informować kierowców o czasie, po którym czerwone światło zmieni się w zielone, ułatwiając takie dobranie prędkości, by wjechać na skrzyżowanie bez zatrzymywania się. Świtała podkreśla, że propozycję wykorzystania dodatkowych sygnalizatorów rozesłał do wszystkich większych miast w Polsce, a najszybciej odzew przyszedł z Rzeszowa. Na tym się na razie skończyło. Wydaje się, że wszyscy czekają na wyniki testów w polskich warunkach.