
^ Ośrodek Szkolenia Kierowców OSIOR prowadzi szkolenia już od 1989 roku. Przez dwudziestoletnią historię szkoły stale zwiększająca się konkurencja oraz wzrastające wymagania w szkoleniu kierowców sprawiły, że nasz ośrodek posiada obecnie doskonale wykwalifikowaną i doświadczoną kadrę pracowników posiadających aktualne uprawnienia instruktora nauki jazdy. (Fot.: PD@N 414-28)
Ośrodek Szkolenia Kierowców OSIOR z Lubartowa wypadła najlepiej: w 2011 roku - jak podsumował Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Lublinie - ponad połowa jej kursantów zdała egzamin za pierwszym razem. W tym samym zestawieniu najgorszy ośrodek ma tzw. zdawalność na poziomie 14 procent. W 2011 roku w lubelskim WORD do egzaminu praktycznego na prawo jazdy podeszło 43 650 osób (w tym 39 140 w kat. B). Wracając do pierwszej pozycji rankingu zdawalności, otóż OSK OSIOR jako jedyny w zestawieniu mógł się pochwalić ponad 50-procentową skutecznością. Zapytany o sposób na taki wynik właściciel Marek Osior, właściciel szkoły odpowiedział: recepta jest prosta: solidne szkolenie i surowy egzamin wewnętrzny. Jeżeli ktoś przejdzie naszą wewnętrzną weryfikację, to może z spokojną głową podchodzić do egzaminu państwowego. Jeśli nie zda u nas, to niestety musi się wziąć kolejne jazdy - mówi Marek Osior, właściciel szkoły jazdy z Lubartowa. W ubiegłym roku redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS - z tej samej okazji, czyli pierwszego miejsca w rankingu zdawalności - przeprowadziła rozmowę z Wiesławem Osiorem. Oto co o sposobie na zdany egzamin kursanta powiedział:
“Pytanie: Jaka jest tajemnica dobrej zdawalności w WORD-zie?
Odpowiedź: Kursant często nie chce dostrzec faktu, że kończąc kurs nie zna dobrze przepisów ruchu, a po 30 godz. nie potrafi samodzielnie kierować w dużym ruchu. Z wykładów, nawet najlepiej prowadzonych utrwala się ok. 20-25% wiadomości. (wzrokowcom - więcej). I w tym momencie jeżeli jest zdeterminowany zrobieniem prawa jazdy i trafia na dobrego instruktora - są efekty. Nie ma większego problemu (poza pojedynczymi przypadkami) nauczyć kierować 18-latkę i 60-latkę. Jest tylko problem w ilu godzinach. Na dzisiaj 30 godzin często może być zbyt mało. Egzaminatorzy mówią ile “wiosen” tyle godzin jazdy. Dobry instruktor to nauczyciel tylko w dużo trudniejszym wydaniu. Instruktor może być dopiero dobry po ok. 2 latach praktyki. Po pierwsze – musi być indywidualne podejście do każdego kursanta. Po drugie - współpraca obustronna od samego początku szkolenia. Po trzecie - sztywne trzymanie się zasad, reguł i przepisów (nie może być pobłażania, odpuszczania, lekceważenia itp.). Po czwarte - smutne ale prawdziwe szkolenie pod kątem kryteriów instrukcji egzaminowania i niektórych egzaminatorów. Po piąte - instruktor musi być pasjonatem tego co robi i profesjonalistą.”
Poziom szkolenia w szkołach jazdy w Lublinie, w stosunku do 2010 roku (zdawalność za pierwszym podejściem na kategorię "B") wzrosła o 1 proc. – ocenił Artur Banaszkiewicz, zastępca dyrektora WODR w Lublinie.