Jak informuje “Gazeta Stołeczna”: Centrum handlowe Reduta znalazło sposób na cwaniaków parkujących na kopertach dla niepełnosprawnych. Na szybie samochodu ląduje duża naklejka: "Czy naprawdę chcesz być na moim miejscu?!" - Dla lepszego efektu nalepka pocięta jest na 50 malutkich kawałeczków. Trzeba je odrywać każdy osobno. Zajmuje to z godzinę - mówi Adam Kwiecień, koordynator ochroniarzy z Reduty. Dziennie przyklejają tam trzy-cztery takie naklejki do samochodów, które stoją na kopercie, a nie mają odpowiedniego znaczka (piktogram z wózkiem inwalidzkim) lub specjalnej legitymacji za szybą. - W grudniu, zanim się pojawiły, interweniowaliśmy w sprawie bezprawnie zajętych kopert ze 20 razy w ciągu dnia. Często słyszeliśmy: "Co ty, cieciu, będziesz mi rozkazywać, gdzie mam stanąć" - opowiada Adam Kwiecień. Jeżeli ktoś zastawi miejsce, ochroniarze mogą zwrócić uwagę i nic więcej. Straż miejska ani policja nie wystawiają mandatów za parkowanie na kopertach na drogach wewnętrznych i w obiektach prywatnych.- Raz zdarzyło się, że trafiliśmy na niepełnosprawną, która akurat zapomniała zostawić legitymację. I o dziwo - była nam bardzo wdzięczna, że tak pilnujemy. Pomogliśmy jej później przy odklejaniu - wspomina ochroniarz. A jak reagują inni kierowcy? Adam Kwiecień twierdzi, że awantury zdarzają się rzadko. - Ludzie przeważnie są zawstydzeni. Nie wyjeżdżają z parkingu, dopóki nie odkleją wszystkich kawałków. I nie dziwię się, bo kto chciałby jeździć z czymś takim na szybie - mówi. Naklejka ma 25 na 12 cm. Na niebieskim tle oprócz napisu jest też wózek inwalidzki. - Podziwiam właścicieli Reduty, bo akcję zrobili z własnej inicjatywy, poza tym przyklejając to, narażą się zapewne wielu swoim klientom - mówi Piotr Pawłowski, prezes stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, które pomaga osobom niepełnosprawnym. - Ja jednak jestem zwolennikiem zmiany prawa, tak by możliwe było karanie mandatem za zajęcie koperty także na drogach wewnętrznych i na parkingach w centrach handlowych.