(Fot.: PD@N 386-59)
Wygląda jak wielkie pudło z automatem do gier wyposażonym w kierownicę. Obok jest też konsola z dżojstikami - do obsługi wirtualnego działka. To symulator Rosomaka w Wojskowych Zakładach Mechanicznych. Symulator jest ważnym elementem ośrodka szkolenia w siemianowickich zakładach. Kosztował ok. 3 mln zł. Jak mówią korzystający z urządzenia wirtualne auto prowadzi się lekko (jak auto ze wspomaganiem) - jak duży samochód. Rozmowa z mjr Mirosławem Madeją z Wojskowej Komendy Uzupełnień w Chorzowie Spotkanie zorganizowanie dla żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych w Wojskowych Zakładach Mechanicznych ma im pokazać, że wojsko polskie jest nowoczesne? Są tu nie tylko żołnierze NSR, ale też kandydaci, którzy nie odbyli służby wojskowej. Pokazujemy im to, co najlepsze w polskich siłach zbrojnych. Ważne, że jest to możliwe bezpośrednio u samego producenta. Dla nas to dużo znaczy. Najlepsze w polskim wojsku są Rosomaki... To nasze najlepsze, najbardziej zaawansowane technicznie wozy bojowe.