
(187-7)
Jak będzie los zabytkowej dębowej alei przy drodze krajowej nr 58? Drogowcy już poprosili o zgodę na ich wycinkę. Jezdnia kilkukilometrowego odcinka krajowej drogi 58 w okolicach wsi Dłużek (gm. Jedwabno) do końca lipca ma być poszerzona do 6,5 m. Większość poboczy jest już ogołocona z drzew. Drogowcom na przeszkodzie stanęła aleja dębów. To 37 drzew, z których 32 to dęby - niektóre mają w obwodzie nawet 370 centymetrów i 28 metrów wysokości. “Ta aleja to pomnik przyrody chroniony prawem. Tymczasem drogowcy chcą wyciąć kilka rosnących tam drzew” - powiedział nam prof. Zbigniew Endler, kierownik ekologii stosowanej na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. - Ze względów kulturowych i przyrodniczych jestem absolutnie przeciwny tej wycince. Jeżeli już, to zgodziłbym się jedynie na ograniczenie prędkości, położenie nowego asfaltu i oznakowanie, że drzewa w tym miejscu rosną w skrajni. Karol Głębocki, rzecznik prasowy olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad: - Rzeczywiście, 8 marca wystąpiliśmy do wojewódzkiego konserwatora przyrody o zgodę na wycinkę 10 drzew z tej alei. Ale wytypowaliśmy tylko cztery lipy i klony oraz sześć dębów, które nie są pomnikami przyrody, a stoją po jednej stronie drogi. Innego zdania jest Maria Mellin, wojewódzki konserwator przyrody: - W tej alei rosną stare i piękne dęby, które na pewno są pomnikami przyrody. Dlatego nie wydałam jeszcze decyzji o wycince tych 10 drzew - mówi. - O opinię w tej sprawie poproszę Wojewódzką Radę Ochrony Przyrody, która zbierze się na początku kwietnia. Co zrobią drogowcy, jeśli konserwator nie zgodzi się na wycinkę drzew z alei dębowej? - Nie będziemy kwestionować tej decyzji - zapewnia Karol Głębocki. - Ale w miejscu, gdzie rosną te drzewa, droga będzie po prostu węższa. Zbigniew Endler: - Trzeba powiedzieć sobie jasno, że w ochronie krajobrazu kulturowego nie możemy ustępować.