
(Fot.: PD@N 453-18jm)
Zgodnie z przewidywaniami synoptyków powróciła mroźna zima.Jazda po lodzie i śniegu wymaga od kierowców dodatkowych umiejętności oraz wiedzy.
Wszelkie manewry w okresie zimowym powinno się wykonywać spokojniej i wolniej, aby zostawić sobie większy margines błędu. Szczególnie niebezpiecznie jest, gdy występuje duża amplituda temperatur w krótkich okresach czasu i ciągle musimy przyzwyczajać się do nowych warunków - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.
Pod górę: Gdy chcemy pokonać wzniesienie wiedząc, że nawierzchnia może być śliska, należy:
*zachować bardzo duży odstęp za poprzedzającym samochodem, a nawet - gdy istnieje taka możliwość - poczekać, aż auta przed nami wjadą na górę,
*unikać zatrzymywania się w czasie jazdy pod górę,
*utrzymywać stałą, odpowiednią do warunków prędkość,
*przed rozpoczęciem pokonywania wzniesienia ustawić odpowiedni bieg, aby uniknąć konieczności zmiany na niższy w czasie jazdy.
Pokonując wzniesienie zimą w miejskim korku należy przede wszystkim pamiętać o zachowaniu kilkakrotnie większej niż zwykle odległości między pojazdami. Samochód przed nami może się nieco zsunąć ruszając na śliskiej nawierzchni. Dodatkowy odcinek może być niezbędny dla odzyskania przyczepności kół i pozwoli uniknąć stłuczki - radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault.
Z górki: Zjeżdżając z górki w okresie zimowej aury należy:
*zredukować prędkość przed szczytem wzniesienia,
*używać niskiego biegu,
*unikać użycia hamulca,
*zostawić maksymalną możliwą odległość do poprzedzającego pojazdu.
Na stromym podjeździe, gdy jadące w przeciwnych kierunkach pojazdy mają kłopot z wyminięciem się, to kierowca jadący w dół powinien się zatrzymać i ustąpić miejsca wspinającemu się pod górę. Dla auta podjeżdżającego pod wzniesienie ponowne ruszenie mogłoby bowiem okazać się niemożliwe - wyjaśniają trenerzy.