Przegląd prasy

Telefon do wydziału komunikacji

6 lipca 2009

Starostwo wprowadziło pozorne ułatwienie dla osób, które chcą zarejestrować pojazd - zapisywanie się do kolejki przez telefon. Ale od kilku dni jest to praktycznie niemożliwe, bo miejsca kończą się od razu. - Niech pan przyjdzie o 7 rano - radzą urzędnicy. - Próbowałem zarejestrować nasz nowy służbowy samochód w kieleckim starostwie. Ale mój pracownik nie może od kilku dni tego zrobić, bo musiałby wstać do kolejki o 5 rano. Mam mu zapłacić nadgodziny? - denerwuje się pan Marek, prezes jednej z podkieleckich spółek. “Dziennie rejestruje pojazdy 70-100 osób i nie zdarza się, żeby ktoś nie został obsłużony. Można się zapisać telefonicznie na konkretny dzień. Korzysta z tego około 60 proc. obsługiwanych. Na pewno nie ma kolejek w nocy” - zapewniała kielecką “Gazetę Wyborczą” Agata Niebudek, rzeczniczka starosty kieleckiego. Ponieważ jej relacja różniła się od informacji czytelnika, dziennikarze o godz. 9 sami próbowali zapisać się do kolejki w wydziale komunikacji przez telefon. - Nie ma już numerków na dzisiaj (środa). Telefonicznie może pan próbować się umówić, ale nie gwarantuję, że będzie miejsce. W piątek na pewno nie. Nie zapisujemy na kilka dni do przodu. Trzeba przyjść osobiście, o godzinie 7 - poradziła kobieta urzędująca pod specjalnie uruchomionym przez starostwo numerem telefonu do rejestracji pojazdów. A naczelnik wydziału komunikacji i transportu starostwa kieleckiego Henryk Stróżecki dalej utrzymuje, że wszystko jest w porządku. - Dzisiaj 26 osób się zarejestrowało osobiście do godziny 8.30, a 50 osób zarejestrowano telefonicznie. Zawsze można się zapisać telefonicznie, tylko trzeba zadzwonić po godzinie 7.20, dlatego nie przyjmujemy zapisów na kilka dni do przodu, bo nie ma takiej potrzeby - przekonywał dziennikarzy Stróżecki. Kiedy usłyszał relację z rozmowy z urzędniczką, naczelnik się zdziwił. - Porozmawiam z tą pracownicą - powiedział. - Komu wierzyć, panu czy pana pracownicy? - Ja zaręczam, że można się zapisać telefonicznie na konkretną godzinę. Rzeczywiście w piątki może być problem, ale w inne dni nie. Tylko jedną interwencję miałem w tej sprawie - odpowiedział naczelnik. I obiecał: - Jeśli temu panu nie uda się zapisać, to niech się zgłosi do mnie, ja go zarejestruję. Rzeczniczka starosty obiecała sprawdzić, jak system działa i interweniować w razie potrzeby. - Jeżeli się okaże, że trzeba będzie wprowadzić możliwość zapisywania z wyprzedzeniem przez telefon, to to zrobimy. Staramy się zawsze wychodzić ludziom naprzeciw - zapewniła Agata Niebudek.