Aż 30 kilometrów dróg w Bydgoszczy i okolicach musieli oczyścić z plam oleju strażacy oraz służby drogowe. “Auta ślizgały się na nawierzchni, ale na szczęście nikomu nic się nie stało” - mówią policjanci. Strugę tłustej cieczy odkrył ok. godz. 10 kierowca z Bydgoszczy, jadący przez Lisi Ogon. - Pierwszy ślad został zauważony tuż przy wyjeździe ze stacji kontroli pojazdów - informuje st. ogniomistrz Tomasz Kulczak, oficer dyżurny straży pożarnej w Bydgoszczy. - Musieliśmy zneutralizować olej, więc jechaliśmy z naszym piaskiem jak po szlaku. Struga biegła od Lisiego Ogona, przez Pawłówek, ul. Grunwaldzką, aż do Węzła Zachodniego. Stamtąd kierowca, prawdopodobnie nieświadomy usterki swego wozu, ruszył w kierunku Koronowa. Tłusty trop skończył się w Stopce - relacjonuje strażak. Policja nie szukała winnego tego zamieszania na drogach. - Wystarczającą karą dla kierowcy będzie fakt, że jego auto ma zatarty silnik - komentowali. Aby kierowcy mogli jeździć bezpiecznie, strażacy, pracownicy firmy Corimp oraz Rejon Dróg Wojewódzkich wysypali na drogi kilka ton piasku. Neutralizacja tłustych plam zabrała pięć godzin.