
(Fot.: PD@N 370-23jm)
Pytanie: Jest Pan instruktorem nauki jazdy w jednej z bardziej kreatywnie rozwijających się szkół jazdy, znanych w Warszawie i poza jej granicami z rzetelności szkolenia, zarówno w zakresie zajęć teoretycznych, jak i praktycznych. Czy instruktorzy z takich szkół jazdy obawiają się bezrobocia, w świetle kryzysu w branży nauki jazdy?
Odpowiedź wykładowca w osk “SARBO” Krzysztof Maziński: W obecnych czasach obawa zawsze istnieje - ale sądzę, że podwyższanie swoich kompetencji zawodowych minimalizuje tę obawę. Warszawa jest dość specyficzna... tutaj ilość osób chcących zdobyć prawo jazdy jest znacznie większa niż w innych miastach, ale i wymagania tych osób są znacznie większe. To już nie może być tylko "szkolenie"... to musi być pasja - ze strony instruktorów.
Pytanie: Skąd – w Pana wypadku – pomysł na pracę w zawodzie instruktora nauki jazdy? Czy to pasja, czy to przypadek?
Odpowiedź: Właśnie... sądzę, że pasja. Zawód instruktora traktowałem jako tzw. drugi zawód, uzupełnienie budżetu domowego. Bardzo szybko przerodziło się to jednak w priorytet. Można powiedzieć, że odnalazłem satysfakcję w szkoleniu :)
Pytanie: Może jakieś uniwersalne rady dla kandydatów na instruktorów? I tych już pracujących instruktorów? Czyli jak w Pana przypadku skuteczność szkolenia przekłada się na zdawalność kursantów?
Odpowiedź: Wymagać od siebie więcej niż od kursanta. Tak jak w naszym ośrodku, staramy się przede wszystkim dobrać charakter kursanta do charakteru instruktora. Przy zastosowaniu podstawowych zasad z metodyki nauczania i psychologii ogólnej, nie grozi instruktorowi zbyt szybkie "wypalenie" zawodowe, kursantowi zaś znudzenie zajęciami. A jak wiadomo zadowolony kursant - to najlepsza reklama na rynku.
Pytanie: Czy Pana udział w unijnym szkoleniu “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców” to przypadek czy może potrzeba? Nie ma raczej zbyt wielu kursów podnoszących wiedzę, metodykę itd.?
Odpowiedź:
Chociaż posiadam wykształcenie wyższe pedagogiczne - uważam, że szkolenie to jest niezbędne... przecież uczymy się całe życie. Z przykrością obserwowałem brak możliwości podwyższania swoich kompetencji w zawodzie instruktora. Także "wzrost kompetencji kadry OŚK" to poniekąd konieczność. Mogliśmy wymienić poglądy między sobą jak i wykładowcami. Atrakcyjność tego kursu na pewno podniosła obecność Koordynatora z WORD. Jak ustaliłem z kolegami współuczestniczącymi w tym kursie, było to pierwsze nasze spotkanie w takim gronie odkąd posiadam uprawnienia instruktora... czyli w moim przypadku 17 lat. Mam nadzieję, że to się zmieni i takie szkolenia będą odbywały się cyklicznie.