Przegląd prasy

To oświadczenie jest bezprawne

10 marca 2009

Zdający na prawo jazdy dostają do podpisu oświadczenie, że nie wręczyli egzaminatorom łapówki – informuje trójmiejska “Gazeta Wyborcza” o nowych praktykach egzaminatorów z Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Zdający twierdzą, że przed przystąpieniem do egzaminu byli zmuszani do podpisania oświadczenia, że nie wręczali łapówek, ani nikt im tego nie proponował. W przypadku odmowy podpisania kandydat na kierowcę miał być wykluczony z egzaminu. Wicemarszałek Mieczysław Struk, który nadzoruje PORD odpowiedział natychmiast: - To skandal, żądanie od ludzi podpisywania takich oświadczeń jest bezprawne. Apeluję do egzaminatorów, aby wycofali się z tych praktyk. Egzaminatorzy jednak zaprzeczają, że zbieranie oświadczeń wyglądało tak, jak przedstawiają kursanci. - Zgadza się, od poniedziałku zbieramy od zdających oświadczenia, ale nikogo nie zmuszamy do ich podpisywania - mówi Michał Figiel, prezes gdańskiego oddziału Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów. - Spokojnie prosimy kursantów o oświadczenia, ale nie przed egzaminem, tylko już po. Podejrzewam, że rozżalone osoby, które nie zdały wymyślają, że było inaczej. Dwie osoby odmówiły podpisania oświadczeń. - To mnie nie przekonuje, do mnie też dzwonili ludzie i mówili co innego - odpowiada Struk. Akcja egzaminatorów związana jest z aferą korupcyjną w PORD. Zdaniem policji wszyscy zatrzymani egzaminatorzy i instruktorzy tworzyli dobrze zorganizowaną grupę przestępczą. - Dobrowolne oświadczenia od zdających to nasze zabezpieczenie przed kolejnymi zarzutami - stwierdza Michał Figiel. - Nie bronimy kolegów, którym je postawiono. Chcemy jednak zwrócić uwagę, że egzaminatora bardzo łatwo można oskarżyć o korupcję. Egzamin odbywa się według bardzo szczegółowej instrukcji egzaminowania. Często egzaminatorzy drobne błędy interpretują na korzyść zdających, ale to przecież nie może być podstawą do korupcyjnych oskarżeń.