Nazywa się Tristar. Ma zacząć pracować dla dobra kierowców. Inteligentny System Sterowania Ruchem - jak zakładają jego twórcy - zmniejszy czas jazdy przez Trójmiasto średnio o 20 procent. Tristara na razie "zapowiadają" tzw. pętle indukcyjne, czyli specjalne czujniki, które już regulują ruch na coraz większej liczbie skrzyżowań. Ale jeszcze nie są ze sobą powiązane. Projektantani Tristara są doktor Jacek Oskarbski (szef Wydziału Inżynierii Ruchu UM Gdynia i pracownik naukowy Uniwersytetu Gdańskiego) oraz dr Kazimierz Jamroz z Politechniki Gdańskiej. Tristar nie będzie tylko wprowadzał inteligentną "zieloną falę", czyli dostosowywał zmianę świateł na skrzyżowaniach np. do korków. W ramach instalacji systemu powstaną też m.in. elektroniczne tablice informujące o korkach czy wypadkach, liczbie wolnych miejsc parkingowych, warunkach atmosferycznych. "Tristar" ma generować "inteligentną zieloną falę". W godzinach szczytu ma ona zakładać poruszanie się samochodów ze średnią prędkością np. 30 km/godz., poza szczytem - z prędkością większą.
- Będzie mniej spalin i mniej zużycia paliwa. Nie będzie ciągłego hamowania i ruszania - mówi dr Jacek Oskarbski z Urzędu Miasta Gdyni, współtwórca "Tristara".
System Tristar ma nadzorować pracę blisko 12 tys. detektorów (czujników - wspomnianych już "pętli indukcyjnych"), które już są lub zostaną zamontowane na trójmiejskich ulicach i skrzyżowaniach. Ma sprawić, że "zielona fala" podczas korków w godzinach szczytu będzie zakładać np. poruszanie się samochodów z prędkością 30 km/h, a po szczycie z większą. Poprzez szybszą zmianię świateł ułatwi też np. włączanie się do ruchu samochodom z ulic podporządkowanych. Tristar prawdopodobnie będzie uruchamiany etapami. Najpierw na głównych arteriach komunikacyjnych Trójmiasta, czyli m.in. w ciągu Grunwaldzka-Niepodległości-Zwycięstwa-Morska, a także na Słowackiego, Jana z Kolna czy Hallera w Gdańsku, 3 Maja w Sopocie czy Wielkopolskiej oraz Trasie Kwiatkowskiego w Gdyni. Sukcesywnie będą do niego włączane kolejne ulice. Data graniczna dla wprowadzenia programu to rok 2013, ale samorządowcy mają nadzieję, że uda się go w całości uruchomić co najmniej rok wcześniej. Początkowo mają być dwa centra zarządzania ruchem (w Gdańsku i Gdyni), a w przyszłości powstanie jedno.
Zintegrowany System Zarządzania Ruchem wprowadzono kilka tygodni temu w części Warszawy. Na razie obejmuje on Wisłostradę plus skrzyżowania na Powiślu. Przez pierwsze dni powodował zamęt i irytację kierowców, bo na tablicach informacyjnych widniał najczęściej napis "Test systemu", a w dodatku zamknięty z powodu remontu, leżący w poprzek Wisłostrady, most Poniatowskiego zakłócił obliczanie natężenia ruchu. W dalszej kolejności planuje się rozszerzenie systemu właśnie o ciąg mostu Poniatowskiego i al. Jerozolimskich.
System sterowania ruchem istnieje też od kilku miesięcy w Łodzi - na razie działa równolegle do otwartej w lipcu trasy Łódzkiego Tramwaju Regionalnego. W centrum sterowania ruchem jest dziesięć komputerów, a inżynierowie na bieżąco monitorują wydarzenia na drogach, np. wydłużając czas dla lewoskrętów czy przejazdu tramwajów przez skrzyżowania. W Poznaniu na 60 skrzyżowaniach wprowadzono priorytet dla tramwajów i autobusów, a wprowadzenie systemu sterowania ruchem przyczyniło się do wzrostu przepustowości skrzyżowań o 20-30 proc. System sterowania ruchem w Poznaniu obejmuje 187 sterowników lokalnych sygnalizacji świetlnej, na łączną liczbę 275. W Krakowie systemem objętych jest 65 skrzyżowań. Na 25 z nich priorytet ma szybki tramwaj (20 z nich to "priorytet bezwzględny"). Aby było to możliwe, 196 tramwajów wyposażono w komputery pokładowe i urządzenia komunikacyjne.