Przegląd prasy

Trudny egzamin na egzaminatora (cz. 2)

12 września 2011

Poniżej publikujemy wypowiedzi do naszej informacji w sprawie tegorocznych egzaminatorów na egzaminatora. To trudna droga do zdobycia tego uprawnienia, najpierw żmudne półroczne szkolenia, zwieńczone trudnym, stresującym egzaminem. A co radzili kandydaci na egzaminatorów: walczyć ze stresem, pozbyć się wieloletniej rutyny, starannie wykonywać manewry, uważnie odpowiadać na pytania – zarówno te łatwe jak i trudne - egzaminu teoretycznego; bo są podchwytliwe (taka gra słów – mówią). Żeby na nie - mowa o pytaniach egzaminu teoretycznego - odpowiedzieć nie wystarczy nauczyć się tylko dziennika ustaw. - Trzeba znać też kody, jakie wbijane są do prawa jazdy, np. 106 to konieczność jazdy w okularach albo w soczewkach – dodają zdający. Oto wypowiedzi naszych Czytelników:

Grzegorz: 15% - no jest się czym chwalić? A WORD-y narzekają na instruktorów za wyniki na prawie 100% teorii i ok. 40% praktyki dla kat B. Może wdrożyć metody szkolenia z kursu na egzaminatorów to zdawalność będzie satysfakcjonująca? Szykuje się niebawem rewolucja w wymogach, kontroli, doszkoleniu instruktorów, a co z wykładowcami w WORD i dotarciem do świadomości wśród kandydatów na kierowców? Wiadomo, nie każdy musi się legitymować uprawnieniami egzaminatora, ale też i nie każdy musi mieć prawo jazdy. Skoro to głównie od samych zdających na egzaminatora zależy wynik to może warto by tak skonstruować zadania, pytania i wymogi dla kandydatów na kierowców, aby wreszcie dotarło, że jazda samochodem to nie zabawa na ekranie konsoli do gier tylko poważne zadanie, które wymaga odpowiedzialnego, przemyślanego i konsekwentnego działania a wykonywane źle prowadzi do śmierci lub kalectwa. Nie każda ofiara wypadku umiera na drodze (bo choć to drastyczne, to trwa krótko i życie szybciej czy wolniej ale wraca do normy) ale ciągłe patrzenie na tragedie bliskich dotkniętych nieszczęściem obcowania z niepełnosprawnością spowodowaną brakiem wyobraźni kierowców - już takie proste nie jest. Tylko kto o tym myśli zapisując się na "prawko"? Przecież kumple już jeżdżą to jak tu odstawać od normy? A czy mam predyspozycje, czy dorosłem(am) do trudnej roli kierowcy to już zagadnienie tak abstrakcyjne, że nie warto wspominać. Liczy się tylko szybki kurs(bo co oni tam wiedzą - ja dopiero pokażę jak się jeździ), potem 3-6-9 egzaminów (no przecież kiedyś się UDA) i za "kółko". Oczywiście nie generalizuję, ale statystyki z polskich dróg zmuszają do refleksji. Szkoda, że tego problemu jakoś się nie dostrzega na "górze". Lepiej medialnie wyglądają jakieś bzdurne komisje śledcze nad rozdmuchanym problemem niż poważne potraktowanie "krwawego pola bitwy" na drogach. Skoro mamy już kilka agencji śledczych to może jeszcze jedną- ABD agencja bezpieczeństwa drogowego by się przydała. Gwarantuję, że nie zabraknie im pracy i nie będą musieli zatrudniać super agentów by zwalczać piractwo (drogowe), przestępców (drogowych), łapówkarzy (drogowych), trucicieli środowiska naturalnego (przy drodze), narkomanów(drogowych) itd. a w efekcie może ta czarna statystyka nieco zblednie.

Krzysztof: Przestępca ma prawo do wglądu w akta, ma prawo do utajnienia nazwiska, ma prawo do obrońcy z urzędu. Powiecie co to ma do egzaminu na egzaminatora. Bardzo dużo ja chciałbym, aby kandydat na egzaminatora był traktowany jak przestępca:
1. Aby miał wgląd po egzaminie przynajmniej do pytań, w których popełnił błędy;

2. Aby miał prawo odwołania się i prawom do zaskarżenia wyniku egzaminu w sądzie;

3. Aby egzamin był zgodny z Konstytucją RP;

4. Aby miał prawa takie same jak każda zdająca osoba, inne egzaminy.

Proszę państwa oczekuję, że w końcu Ministerstwo Infrastruktury nie będzie państwem w państwie. 15 lat walczyłem z podatkiem od środka transportu za pojazd do nauki jazdy. Mam decyzję na ręku nie muszę płacić. Panie Przewodniczący żeby zajęło mi to i 20 lat to obiecuję, że dostanę do wglądu te pytania, które miałem na egzaminie. Z wyrazami szacunku Krzysztof G.