Przegląd prasy

Trzeba po prostu reagować

30 marca 2009

“Gazeta Olsztyńska” donosi: wiemy, kim jest kobieta, która jako jedna z pierwszych ruszyła z pomocą ofiarom tragicznego wypadku koło Bogaczewa. To policjantka Małgorzata Słowik. Pochodzi z Elbląga, a pracuje w Olsztynie. Gratulujemy dzielnej policjantce refleksu, opanowania i kompetencji. W wypadku zginęły dwie osoby - 22-letni kierowca opla omegi, który spowodował wypadek oraz dziewięcioletnia dziewczynka, pasażerka hondy, w który uderzył młody mężczyzna. Pięcioletni chłopczyk, wciąż walczy o życie w szpitalu. Świadkowie wypadku byli pod wrażeniem postawy i opanowania kobiety, która tuż po tragedii niezwykle sprawnie zorganizowała akcję ratunkową. Dziennikarze gazety ustalili, że tą kobietą była pochodząca z Elbląga nadkomisarz Małgorzata Słowik, pracująca na co dzień w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. W chwili wypadku, jechała z Olsztyna do rodziny w Elblągu. Tuż przed tragedią jej zielonego volkswagena wyprzedził 22-latek z opla omegi. - Jechał bardzo szybko - wspomina policjantka. Droga była mokra, śliska. Rozpędzony opel wpadł w poślizg i z impetem uderzył w jadącą z przeciwka hondę accord. Nawet dla niej, doświadczonej policjantki, było to traumatyczne przeżycie. Nie straciła jednak zimnej krwi. - Największym zagrożeniem był opel, z którego wydobywał się dym. Krzyknęłam do innych osób, by dali gaśnicę. Sprawdziłam tętno kierowcy opla. Nie żył - opowiada pani nadkomisarz. Przez telefon wezwała pomoc. Wkrótce na miejscu pojawił się nieoznakowany radiowóz z funkcjonariuszami. Pani Małgorzata pilnowała, by we właściwy sposób, nie pogarszający stanu zdrowia rannych, wyciągnąć z wraku dzieci. Małgorzata Słowik nie czuje się bohaterką. - W wielu przypadkach możemy uratować komuś życie. Trzeba po prostu reagować, a nie stać na poboczu i się przyglądać - podkreśla pani nadkomisarz.