(297-4)
We Wrocławiu rusza akcja “Zagoń rower do roboty”. Jej organizatorzy proponują, by w pierwszym tygodniu maja dać odpocząć samochodom, autobusom oraz tramwajom i przesiąść się na dwa kółka. Twórcy inicjatywy rowerowej Chroń Skroń zaproponowali, by wrocławianie między 4 a 10 maja jeździli do pracy rowerami. Twierdzą, że jeśli ktoś już raz spróbuje tej przyjemności, to jej nie porzuci. Na swojej stronie internetowej www.zagonrowerdoroboty.pl przekonują, że jest to zdrowe i wcale nie tak niebezpieczne, jak zwykło się sądzić. Zaczęli od siebie. Mimo że są urzędnikami i obowiązuje ich strój oficjalny, co ranek wsiadają na rowery i pedałują do pracy, czasem ponad 20 km – przeczytaliśmy w “Gazecie Wyborczej”.
Jeżdżenie na rowerze może nas uchronić przed wieloma chorobami. Ale musi to być przynajmniej 30 minut dziennie - mówi lekarz dr Maciej Cymerys (specjalista chorób wewnętrznych z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Zaburzeń Metabolicznych i Nadciśnienia Tętniczego w Poznaniu).
Maria Bielicka (“Gazeta Wyborcza”): Panie doktorze, warto jeździć na rowerze po mieście?
Dr Maciej Cymerys: Wolałbym namawiać czytelników do rekreacyjnego jeżdżenia na rowerze po terenach zielonych. Ale prawdą jest, że jeżdżenie na rowerze, zamiast samochodem czy tramwajem to stała forma aktywności, która może nas uchronić przed wieloma chorobami.
Maria Bielicka: Jakimi konkretnie?
Dr Maciej Cymerys: Rower, podobnie jak pływanie czy jogging, może nas uchronić przed rozwojem cukrzycy, nadciśnienia, dodatkowo wzmacnia serce. Rower zresztą aktywizuje wiele mięśni, więc z tego punktu widzenia na pewno warto go polecać.
Maria Bielicka: A ile trzeba na rowerze spędzać czasu, żeby można było uznać to jeżdżenie za stałą formę aktywności?
Dr Maciej Cymerys: Przynajmniej 30 minut dziennie.
Ile się przy tym gubi kalorii?
Dr Maciej Cymerys: To zależy od tempa i od wysiłku wkładanego w jazdę. Ale można przyjąć, że jeżdżąc na rowerze przez pół godziny, spalamy od 150 do 300 kalorii.
Maria Bielicka: A czy są jakieś choroby, które wykluczają wysiłek związany z jazdą na rowerze?
Dr Maciej Cymerys: Tak, na rowerze nie powinny jeździć osoby z poważnymi zmianami zwyrodnieniowymi oraz chorzy z ciężkimi dolegliwościami układu oddechowego i krążenia, a także ludzie ze znaczną otyłością. Również starsi muszą szczególnie uważać, by za bardzo się nie przemęczyć. Przemęczenia powinien zresztą unikać każdy. Na początku warto rozpocząć od wysiłków trwających kilka minut dziennie, a potem wydłużać jazdę do 30 minut.
Maria Bielicka: A jaka jest miara przemęczenia?
Dr Maciej Cymerys: Najprościej jest mierzyć tętno za pomocą specjalnego urządzenia. Wystarczy założyć je na rękę i uważać, by tętno nie przekraczało granicy wyrażonej wzorem: 75 proc. z (220 minus ilość lat).
Maria Bielicka: O, to skomplikowane wyliczenie...
Dr Maciej Cymerys: Trochę, ale w gruncie rzeczy chodzi o to, by u młodych osób tętno nie przekraczało granicy mniej więcej 160 uderzeń na minutę, u osób około 40 lat - 130 uderzeń, u starszych, aż po 60. rok życia - 110 na minutę. Jeśli będziemy tej zasady przestrzegać, jeżdżenie na rowerze na pewno nam nie zaszkodzi.