Udał się eksperyment z wyłączaniem sygnalizatorów w mieście. Ponieważ nie było wypadków, urzędnicy ratusza zdecydowali, że od przyszłego tygodnia kolejnych 11 świateł będzie wyłączanych wcześniej - czytamy w “Gazecie Wyborczej Olsztyn”. Dziewięć z nich będzie pracować od godz. 6 do 22, a nie jak dotąd od godz. 5 do 23. Na wcześniejsze wyłączanie sygnalizacji w nocy - po krytyce ze strony mieszkańców - nalegał p.o. prezydenta Tomasz Głażewski, który w czerwcu zgłosił pomysł, by sygnalizacja pracowała krócej. Drogowcy nie byli do tego przekonani, bo obawiali się, że doprowadzi to do wzrostu liczby wypadków. Nie chcieli słyszeć o zmianach szczególnie na trasach tranzytowych przez miasto. Ale już w połowie sierpnia zmieniły się godziny pracy sygnalizacji na 18 skrzyżowaniach. - Wyłączyliśmy je na próbę - mówi p.o. prezydenta. - Traktowałem to jako eksperyment, który miał dać odpowiedź na pytanie, czy nie wpłynie to negatywnie na bezpieczeństwo na olsztyńskich ulicach. Z analiz przeprowadzonych przez policję wynika, że wszystko jest w porządku, dlatego postanowiliśmy wyłączyć kolejne światła.