Niechlubny rekord: jesteśmy w pierwszej trójce najbardziej zakorkowanych miast – donosi “Życie Warszawy”. W Warszawie samochody poruszają się ze średnią prędkością 26 km/h. Dlaczego? Stolicę zalała fala używanych aut z Zachodu, nie ma obwodnic ani dobrej komunikacji miejskiej. Badania przeprowadził portal Keepmoving.co.uk, zajmujący się utrudnieniami i warunkami na drogach Wielkiej Brytanii. Zbadał prędkość poruszania się w 30 europejskich miastach. Najwolniej samochody poruszają się w Londynie – 19 km/h, potem w Berlinie – 24 km/h, a następnie w Warszawie – 26 km/h. – To i tak dużo. Często zdarza mi się jechać poniżej 20 km/h – mówi Aleksandra Starzyńska, studentka Akademii Medycznej. – Mieszkam we Włochach i codzienna podróż Alejami Jerozolimskimi jest koszmarem. Badania przeprowadzono w ciągu czterech miesięcy – do września tego roku. Samochody wyposażone w GPS poruszały się w wyznaczonych obszarach. Na podstawie odczytów pozycji wyliczono prędkość. Szybszy od Warszawy jest Rzym (ok. 30 km/h), Paryż i Monachium (32 km/h), Praga (37 km/h), Madryt (51 km/h) i Rotterdam (66 km/h). Najsprawniej można się poruszać w liczącym 1,750 mln mieszkańców Hamburgu – 84 km/h. Londyn słynie ze swoich korków. Aby je zmniejszyć, wprowadzono nawet opłatę za wjazd do centrum. Berlin go dogania, bo w stolicy Niemiec jest boom inwestycyjny. A Warszawa? Przeżywa samochodowe oblężenie od momentu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Na Mazowsze trafiło ponad 250 tys. używanych aut (więcej jest tylko w Wielkopolsce) na 3 miliony sprowadzonych z zagranicy. W stolicy przypada ok. 434 samochodów na tysiąc mieszkańców, a nowych dróg brak.
Hamburg wypadł najlepiej, bo ma bardzo dobrze rozwinięty transport publiczny, autobusy są skoordynowane z komunikacją szynową. Dodatkowo kierowcy mogą skorzystać ze 120 parkingów Park & Ride i nie wjeżdżać do miasta autami.
W Warszawie jeździmy z prędkością 26 km/h
25 października 2007