Przegląd prasy

W wydziale komunikacji stacze kolejkowi

10 czerwca 2010

dde33f43bba5ff35fffc4500b42dc9069b2e95d4

(Fot.: PD@N 344-7)

Jak opisuje dziennik “Express ilustrowany” codziennie po godzinie 5 rano, przed Wydziałem Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów w Łodzi ustawiają się pierwsi właściciele samochodów, którzy chcą zarejestrować auta. Będą stali kilka godzin. Przed godz. 7, 30 minut przed otwarciem drzwi, kolejka liczyła blisko 100 osób! O godz. 10 limit został wyczerpany, Nie było już numerków. Jednak chcący zarejestrować swój pojazd mają jeszcze jedną możliwość - za 250 zł mogą sprawę załatwić... u staczy kolejkowych (jedni stoją w kolejce, inni szukają potencjalnych klientów). Wrócili, tym razem do wydziałów komunikacji. Czy tak powinno być w urzędzie? - pytają rozgoryczeni petenci. Za miejsce w pierwszej pięćdziesiątce oczekujących trzeba zapłacić od 100 zł do nawet 250 zł - cena zależy m.in. od liczby osób w ogonku - im ich więcej, tym drożej. Skąd znów tak duże kolejki? - Ludzie masowo kupują samochody, a nasze możliwości kadrowe są ograniczone - mówi Rajmund Kądziela, zastępca dyrektora Wydziału Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów. Temat staczy dla nas właściwie nie istnieje, ponieważ jeśli są kierowcy, którzy płacą za załatwienie sprawy, wystawiają pełnomocnictwa, dają wszystkie potrzebne dokumenty, to nie możemy tego kwestionować. A co na to stacze? - Kolejki przed wakacjami są, bo ludzie kupują samochody. Pomagamy w rejestracji tylko tym, którzy tego chcą - mówili.