Przegląd prasy

Winni korków

13 listopada 2008

Dziennikarze “Gazety Krakowskiej” sprawdzały skąd korki w Krakowie i oto ich wniosek: kierowcy w Krakowie są jednymi z najwolniejszych w Polsce! I nie chodzi o to, że jeżdżą zbyt wolno, tylko... zbyt długo "śpią" na światłach.
Choć nie są to badania naukowe, jednak możemy na ich podstawie stwierdzić, że krakowscy kierowcy, niestety, nie jeżdżą najsprawniej. W ciągu ok. 30 sekund w Warszawie przez skrzyżowanie przejeżdża średnio 15 aut, w Skierniewicach około 14. Dobrze sytuacja wygląda w Piotrkowie Trybunalskim - przez skrzyżowanie przejeżdża 19 samochodów a w Łodzi - około 16. A w Krakowie? W czasie palenia się zielonego światła na krzyżówce Stradomskiej i św. Gertrudy - tylko 13 aut. Jeszcze gorzej jest na świeżo wyremontowanym rondzie Mogilskim. W trakcie jednej zmiany świateł, trwającej 30 sekund, nasz reporter zaobserwował tylko 12 samochodów. Sprawniej poruszali się kierowcy jadący przez rondo Grzegórzeckie: przejechało ich 16 w ciągu 30 sekund itd. itd. Przyczyn, dla których powstają ogromne korki i ruch przesuwa się tak wolno, może być kilka. Na przykład jeśli pierwszy kierowca staje zbyt daleko od skrzyżowania, kolejni mają dłuższą drogę do przejechania. Poza tym na nowoczesnych skrzyżowaniach działają czujniki, które rejestrują zatrzymujące się samochody i decydują o zmianie świateł. Gdy kierowca stanie zbyt daleko od świateł, wówczas czujnik nie zadziała. Kiedy zapala się zielone, większość kierowców dopiero wrzuca bieg, choć już światło pomarańczowe powinno im o tym przypomnieć.

Słowa kluczowe kierowcy korki