Przegląd prasy

Wraki na osiedlowych parkingach

10 sierpnia 2006

Stare i zniszczone wraki samochodów stoją prawie na każdym osiedlowym parkingu, niektóre od kilku lat. Straż i policja twierdzą, że niewiele w tego typu sprawach mogą zrobić. Jeśli samochód został porzucony w strefie zamieszkania lub na drodze publicznej i wygląda na wrak, wtedy możemy go odholować, oczywiście na koszt właściciela. Natomiast gdy stoi na osiedlowym parkingu, przepisy pozwalają nam jedynie na ustalenie, kto jest jego właścicielem i ewentualne nakazanie jego usunięcia. W ostateczności możemy skierować sprawę do sądu - wyjaśnia Wojciech Bafia, zastępca komendanta straży miejskiej w Kielcach. Paweł Sieczkowski z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach: - Jeśli dostajemy zgłoszenie o porzuconym samochodzie, staramy się sprawdzić, skąd on pochodzi, czy nie był kradziony i czy jest prawidłowo zaparkowany. Jeśli spełnia te normy, nie możemy zrobić nic więcej. Tłumaczy, że nie ma przepisu, które zabraniałoby parkowania w jednym miejscu nawet przez kilka lat. - Pozostaje nam odnaleźć właściciela i nakazać jak najszybsze złomowanie wraka - twierdzi Sieczkowski. Z danych policji wynika, że właściciele porzucają samochody z co najmniej kilku powodów. - Gdy wyjeżdżają na stałe za granicę, idą do więzienia lub po prostu nie mają pieniędzy na złomowanie popsutego samochodu. W tym ostatnim przypadku szczególnie trudno wyegzekwować od właściciela by uprzątnął auto - tłumaczy Sieczkowski.

Słowa kluczowe wraki samochodowe