Przegląd prasy

Wytrop pijanego kierowcę

27 listopada 2007

Policja prosi obywateli o pomoc w tropieniu nietrzeźwych piratów drogowych i ludzi wsiadających za kółko mimo sądowego zakazu. - Liczymy na informacje od sąsiadów takich ludzi - mówi Jarosław Świerczyński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Wiedzą sąsiedzi, kto na czym siedzi. To przysłowie wzięli sobie do serca policjanci z "drogówki", którzy chcą wyeliminować z naszych ulic ludzi jeżdżących po pijanemu lub mimo sądowego zakazu prowadzenia aut. W Kujawsko-Pomorskiem mieszka sześć tysięcy kierowców, którym sąd odebrał prawo jazdy za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. - Zleciliśmy dzielnicowym, by wśród mieszkańców swoich dzielnic zebrali informacje, któremu z sąsiadów zdarza się wsiąść za kółko bez ważnego dokumentu - zdradza podinspektor Świerczyński, naczelnik wydziału prewencji KWP. - Albo jeszcze gorzej, bo po pijanemu. Po miesiącu na biurko naczelnika trafił raport: okazało się, że 1100 kierowców ignoruje sądowy zakaz. Są też tacy, którzy już nie mają prawa jazdy, a i tak jeżdżą pod wpływem alkoholu. Policjanci chcą wyeliminować takich ludzi z dróg. - Bo to potencjalni zabójcy - grzmi Świerczyński. - Dzięki informacjom od sąsiadów udało nam się już zatrzymać 60 osób. Żeby wyłapać większość, zdaniem policji "potrzebna jest ścisła współpraca z obywatelami". - Bez pomocy ludzi niewiele zdziałamy - przyznaje naczelnik. - Namawiam do współpracy i zaznaczam, że nie chodzi nam o donoszenie. Nie możemy być ślepi i głusi, kiedy pijany sąsiad wsiada za kółko. To obywatelski obowiązek, aby poinformować o tym policję, nawet anonimowo. Policjanci mają za sobą statystyki. Tylko w pierwszym półroczu tego roku na drogach naszego województwa zginęło 161 osób, a 1173 zostało rannych. Osiem procent zabitych tylko przejeżdżało przez nasz region. - Pozostałe ofiary to nasi krewni i znajomi. Wygląda na to, że sami się zabijamy. Jak najszybciej wspólnie musimy z tym skończyć - mówi Świerczyński.