Przegląd prasy

Za mało praktyki, za wiele teorii

27 września 2010

W mediach trwa dyskusja nad przyczynami niedawnego wypadku polskiego autokaru pod Berlinem. Policja twierdzi, że tutaj nie ma mowy o winie kierowców, mimo to pytania o szkolenie kierowców autokarów wciąż są stawiane. Powoływane są wyniki raportu NIK, który potwierdził, że prawie 10 procent kierowców autobusów jeździ w Polsce bez pełnych kwalifikacji uprawniających do wykonywania zawodu. Co w tej sprawie szkoleniowcy? Poniżej opinie Macieja Kulki - właściciela jednego z ośrodków szkolenia kierowców w Lublinie, który od lat prowadzi szkolenia na kategorię D (autobusy). I jak czytamy na łamach portalu TOK FM od lat zabiega o zmianę przepisów. TOK FM: Mamy kolejny wypadek polskiego autokaru. I choć w tym przypadku prawdopodobnie nie ma mowy o winie kierowcy, pojawiają się pytania, czy kierowcy, którzy jeżdżą autokarami są dobrze szkoleni?

Maciej Kulka: Problem polega na tym, że jest za duży nacisk na teorię, a za mały na praktykę. Jeśli w maksymalnej ilości godzin mamy 200 godzin teorii, a tylko 80 godzin praktyki to ten podział nie powinien tak wyglądać. Dzisiaj, aby posiadać uprawnienia do kierowania autobusem należy zdać egzamin na prawo jazdy kategorii D i dodatkowo kurs kwalifikacji wstępnej. To właśnie na tym kursie kwalifikacji wstępnej jest tak dużo teorii.

TOK FM: Czyli jedna rzecz, to zbyt mało praktyki. Ale wiem, że zwraca Pan uwagę jeszcze na jeden aspekt szkoleń?

Maciej Kulka: Tak. Dodatkowym błędem w procesie szkolenia jest możliwość ćwiczenia zajęć w warunkach specjalnych (np. gdy autokar wpada w poślizg) wyłącznie na symulatorze jazdy. Tak mówią przepisy, że symulator wystarczy. Zadaję pytanie panom w ministerstwie, którzy dopuścili taki zapis, czy chcieliby latać z pilotem, który ma tylko zajęcia na symulatorze jazdy? Symulator powinien być uzupełnieniem nauki na specjalnej płycie poślizgowej. Tam jedzie się prawdziwym autobusem i ćwiczy się właśnie taką sytuację, jaką miał kierowca pod Berlinem - omijanie przeszkody przy określonej prędkości.

TOK FM: Co z kursem na prawo jazdy kat. D? Miały być przepisy mówiące o tym, że nie wolno szkolić na starych, zdezelowanych autobusach?

Maciej Kulka: Ministerstwo w zeszłym roku wydłużyło o 3 lata czas wejścia w życie nowych przepisów polegających na tym, że szkolenia mają się odbywać na dobrej jakości autobusach, wysokiej klasy sprzęcie. Dziś dalej możemy szkolić na 30-letnich autosanach, często skorodowanych.