Przegląd prasy

Zdawanie bez stresu

13 maja 2008

Zaczyna się sezon w roku, w szkołach jazdy. Dla wielu osób jednak zdobycie upragnionego dokumentu jest zadaniem trudnym. Większość osób doświadcza silnego stresu, co dodatkowo utrudnia sprawę. Objawy są tym silniejsze, im bardziej wmawiamy sobie, że nie poradzimy sobie z konkretnymi sytuacjami na drodze. - Początkowo stres odgrywał dużą rolę, czułam się niepewnie, miałam wrażenie, że wszystko dzieje się bardzo szybko - mówi Anna Worosz, studentka z Rzeszowa. - Egzamin zdawałam sześć razy. Do ostatniego egzaminu podeszłam już na luzie. Stwierdziłam, że jeśli nie zdam, to świat się nie zawali - dodaje. Zupełnie inne odczucia ma osiemnastoletni Damian Bigos, uczeń Zespołu Szkół Gospodarczych w Rzeszowie. Mimo bardzo młodego wieku, ma już prawa jazdy trzech kategorii: B, C i E. - Trafiłem na świetnych instruktorów i czułem się dobrze przygotowany do egzaminów. Nerwy owszem były, ale ważne jest, żeby nie wierzyć w mity o egzaminatorach, którzy oblewają za byle co - podkreśla. Podczas egzaminu, bardzo przydatna może się okazać znajomość miasta. W Rzeszowie jest kilka "skrzyżowań pułapek", na których kursanci tracą głowę. Podczas jazdy trzeba uważać, aby nie najechać na linię ciągłą podczas zawracania. Umiejętności kierowcy, sprawdzane są na przejazdach kolejowych i skrzyżowaniach. Kursanci, bardzo często nie zatrzymują się na zielonej strzałce, podczas skrętu w prawo na skrzyżowaniach, przez co oblewają egzamin - podpowiada Franciszek Zuba, instruktor z OSK Radio Taxi 9191 w Rzeszowie. Znajomość miasta może pomóc, najważniejsza jednak jest znajomość przepisów ruchu drogowego i umiejętność parkowania. Nie należy zapominać też o kilku podstawowych sprawach: osoby pewne siebie, automatycznie postrzegane są jako lepsi kierowcy, nie należy się bać egzaminatora i uważnie słuchać jego poleceń. W czasie egzaminu należy również szczególna ostrożność zachować na przejściach dla pieszych.

Słowa kluczowe egzamin na prawo jazdy stres