Temperatura za oknem grubo poniżej zera, a do pracy trzeba rano jakoś dojechać. Tylko jak, skoro silnik nie kręci? A gdy już zaskoczy, to co jeszcze zrobić? Radzą: płocka drogówka i fachowcy z warsztatu samochodowego. - Od kiedy zaatakowała zima, odnotowaliśmy ok.Zanim wsiądziemy i wyruszymy w drogę, należy pamiętać o... podpowiada komisarz Zbigniew Kopczyński, zastępca naczelnika ruchu drogowego KMP Płocki:
- odśnieżanie: - Auto przed drogą powinno być bardzo starannie omiecione ze śniegu, a z szyb trzeba zeskrobać lód. Nie wystarczy mała dziurka w zimnej bieli, zalegającej przednią szybę, na wysokości oczu prowadzącego. Dobrej obserwacji nie zapewniają także oblodzone lusterka. Bezwzględnie trzeba usunąć śniegową czapę z dachu samochodu, bo w każdej chwili może osunąć się na szybę i "oślepić" kierowcę.
- spryskiwacze: - Z naszych doświadczeń wynika, że wiele osób zapomniało zmienić płyn w spryskiwaczach z letniego na zimowy. W efekcie albo w ogóle nie mogą przetrzeć szyb, bo zamarznięty płyn "nie psika", albo na szybach pojawiają się szybko zamarzające smugi, które utrudniają widoczność.
-- opony: - Zdecydowana większość kierowców ma już opony zimowe, które znacznie poprawiają komfort i bezpieczeństwo jazdy. Dla tych, którzy z uporem twierdzą, że nie ma żadnej różnicy, czy jeździ się na letnich, czy na zimowych - proponuję prosty test porównawczy: wyjść na długi spacer po śniegu w trampkach. Różnica w ogumieniu jest taka sama.
- pasy: - O ich zapinaniu trzeba bezwzględnie pamiętać! Śliskie nawierzchnie mogą łatwo prowokować sytuacje, kiedy gwałtownie hamujemy. Łatwiej może dojść do stłuczki, a wtedy często natychmiast otwiera się poduszka powietrzna. Zapięte pasy bezpieczeństwa przytrzymają kierowcę w takiej pozycji, że poduszka nie zrobi mu krzywdy.
- światła: - Choć jest obowiązek jeżdżenia z włączonymi światłami przez całą dobę, wielu kierujących albo sobie lekceważy ten obowiązek, albo kompletnie o nim zapomina. Włączajmy światła, zanim jeszcze ruszymy. Zadbajmy też zawczasu o ich prawidłowe ustawienie.
- zamarznięty zamek w drzwiach: - Najlepsze są sprawdzone domowe środki, czyli zapalniczka lub świeczka. Żeby nikomu nie przyszło do głowy polewać zamka gorącą wodą, bo... zamarznie.
- układ elektryczny: - Nie wybacza zaniedbań zimą. Zarówno akumulator, alternator, jak i rozrusznik, potrzebują przeglądu przed nastaniem mrozów. - Przy silnikach Diesla koniecznie trzeba sprawdzić świece żarowe. Polecane jest stosowanie dodatków uszlachetniających. Jest też stary sprawdzony sposób: na 70 litrów ropy najlepiej wlać 5 l benzyny. Niektórzy stosują denaturat.
- akumulator: Można go pobudzić włączając na chwilę światła postojowe. Wyłączyć wszystkie odbiorniki prądu, wcisnąć sprzęgło, by zmniejszyć opory przy rozruchu, kręcić rozrusznikiem seriami po kilka sekund. Nie próbować odpalać samochodu na siłę.
- rozrusznik: - Kiedy kręci, a silnik nie zapala, wtedy najlepiej wtoczyć samochód do ciepłego garażu. To najlepsze wyjście. Zawsze też można zadzwonić po kogoś z "przewodami".