Po ogłoszeniu pierwszej transzy zawodów planowanych do deregulacji w wielu środowiskach zawodowych, wiele emocji. Taksówkarze zapowiadają demonstracje, w prasie i na łamach portali internetowych gorące dyskusje. Kolejną grupę zawodów zapowiedziano do publikacji w terminie po wakacjach. Przypomnijmy w sumie zaproponowanych zostanie ok. 230 zawodów. Na łamach portalu TOK FM pl. na pytanie - Czy zderegulowany zostanie też zawód kierowcy? odpowiada Krzysztof Halama, były kierowca zawodowy, instruktor nauki jazdy oraz autor popularnego bloga. Wracając do meritum o zakresie deregulacji autor wypowiedzi przypomina, iż dzisiaj, żeby zostać zawodowym kierowcą autobusu lub ciężarówki, trzeba przejść bardzo długie szkolenie i dużo za nie zapłacić. I tu Halama podaje konkretne przykłady wymagań, szkoleń i cen minimalnych i tych najwyższych i najdroższych. A wszystko zmieniło się w momencie wprowadzenia kwalifikacji wstępnej wprowadzonej w pełnym wymiarze po tragicznych wypadku polskiego autokaru w Grenoble, jest ona wymogiem unijnym. Konkluzja – “na ile nasze deregulacje będą blokowane przez rosnące regulacje unijne, i na ile nasze deregulacje będą ustępowały pod naporem różnych tragicznych wydarzeń - jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację, gdy “zderegulowany” przewodnik wyprowadzi wycieczkę w góry, spadnie lawina albo rozpęta się burza, zginie kilka osób, i politycy w ciągu godziny po zdarzeniu ogłoszą, że to jednak nie może być tak, iż przewodnikiem może zostać każdy. Reasumując, obawiam się, że zapędy armii urzędników i samych polityków do regulacji zawsze będą silniejsze od chwilowych akcji deregulacyjnych”.