Legislacja

Motocykl na światłach drogowych to błąd

10 czerwca 2011

Niektórzy motocykliści włączają światła drogowe w nadziei, że będą lepiej widoczni. To błąd, który może być przyczyną wypadku, a w przypadku policyjnej kontroli przełoży się na 200-złotowy mandat. Z powodu niewielkich rozmiarów motocykle są stosunkowo trudne do zauważenia. Wrażenie "znikającego punktu" potęgują prędkości, z jaką użytkownicy jednośladów potrafią się przeciskać nawet przez najbardziej gęsty korek. Motocykliści w nadziei, że będą lepiej widoczni, jeżdżą na światłach drogowych. To błąd – oceniają dziennikarze portalu ONET.pl. Z punktu widzenia kierowcy samochodu, motocykl pędzący na "długich" jest plamą oślepiającego światła - niezależnie od kierunku, z którego nadjeżdża. Włączenie świateł drogowych w znaczącym stopniu utrudnia ocenę odległości oraz tempa, w jakim porusza się jednoślad. Trudno również wymagać, by kierowca bacznie śledził w lusterku przemieszczanie się plamy ostrego światła. Warto pamiętać, że bycie widzianym jest nierozerwalnie związane z widzeniem. Jeżeli nadużywaniem świateł drogowych zmusimy innych użytkowników drogi do odwracania wzroku, nie będziemy dla nich widoczni! Korzystanie ze świateł drogowych w sposób niezgodny z przepisami jest wykroczeniem, za które art. 51 ust. 3 taryfikatora mandatów przewiduje mandat w wysokości 200 złotych.

Słowa kluczowe mandaty światła pojazdu