Lokalny tygodnik “Krąg” relacjonował, iż prokuratura w Nowej Soli oskarżyła o oszustwo Teresę i Mariusza Z., szefów byłej szkoły nauki jazdy “Marchewa”. Szkoła przez pewien czas działała nielegalnie tj. bez wpisu w rejestrze ośrodków szkolenia. Zdaniem prokuratora kobieta od sierpnia 2006 roku do 13 lutego 2009 roku w celu osiągnięcia korzyści majątkowej prowadziła ośrodek “Marchewa” bez wymaganego zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej i wpisu do ewidencji działalności regulowanej. Wprowadzała w ten sposób w błąd uczestników kursu, co do posiadanych uprawnień. Taki sam zarzut postawiono Mariuszowi Z., kierownikowi szkoły, instruktorowi i faktycznemu szefowi “Marchewy”. Zdaniem śledczych, szefowie ośrodka bezprawnie przyjęli wtedy od 144 kursantów kwoty od 1200 do 1600 zł. Mariusz Z. Ma również zarzut wydawania zaświadczeń poświadczających nieprawdę o ukończeniu kursów. Za oszustwo grozi od sześciu miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Identyczną karę kodeks karny przewiduje za poświadczenie nieprawdy. Kilkanaście dni wcześniej starosta Małgorzata Lachowicz-Murawska zdecydowała, że nie będzie odbierać kursantom praw jazdy.
Prokurator może jeszcze odwołać się od tej decyzji do SKO. To oznacza, że decyzja starosty nie kończy sporu a kursanci będą musieli czekać do prawomocnego orzeczenia w tej sprawie. Decyzja starosty oznacza jednak, że spór przed sądami będzie się toczył między starostą a prokuraturą a nie – jak by to było w sytuacji gdyby starosta cofnął prawo jazdy - między kursantami a starostą.