Roczne koszty wypadków drogowych w Polsce szacuje się na około 30 miliardów złotych. Zdaniem wielu specjalistów, tragedii na drogach - a tym samym poszkodowanych - byłoby mniej, gdybyśmy jeździli mniej agresywnie, przestrzegali przepisów oraz dbali o stan techniczny naszych aut. Zdaniem przedstawiciela Banku Światowego - Jacka Wojciechowicza, duża część zdarzeń drogowych powodowana jest bowiem niesprawnością techniczną pojazdów. - Ważne jest, by skupić się na edukacji kierowców i uświadamianiu im zagrożeń wynikających z niesprawnych podzespołów samochodowych, a mechanikom uświadomić, jak wielkie znaczenie może mieć nierzetelnie wykonany przegląd pojazdu - przekonuje Wojciechowicz. - Nieustanna edukacja polskich kierowców oraz podnoszenie ich świadomości co do wpływu stanu technicznego pojazdu na bezpieczeństwo są nadal niezbędne - dodaje Anna Mazurek ze Stowarzyszenia Dystrybutorów Części Motoryzacyjnych. Ponad 80 proc. polskich kierowców deklaruje dbałość o stan techniczny pojazdów przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo swoje oraz najbliższych, jednakże - zdaniem Alfreda Franke - ta motywacja nadal nie przekłada się na faktyczną dbałość o sprawność samochodów. Wynika to z jednej stron z coraz droższych usług naprawczych - Polacy nie są narodem zamożnym, i każdy oszczędza kupując na przykład tańsze zamienniki a nie oryginalne części do auta czy naprawiając samochód "u szwagra" zamiast w autoryzowanej stacji. Z drugiej strony - większości z nas nie stać na nowe auto. W ubiegłym roku tylko 6 proc. Polaków kupiło auta prosto z salonu. Pozostali - czyli aż 94 proc. - nabyło pojazd używany, często ponadziesięcioletni.