(Fot.: PD@N 453-16)
Nikomu korona z głowy nie spadnie, jak zdejmie nogę z gazu i zamiast jechać po mieście 90 kilometrów na godzinę pojedzie 50 - powiedział "Gazecie Wyborczej" Sławomir Nowak, minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. I dalej w rozmowie z dziennikarką mówi: - Wszystkie statystyki pokazują, że skuteczność radarów jest największa i wymusza kulturę jazdy. Polska ma najmniej fotoradarów wśród krajów Unii Europejskiej - 315. Chcemy kupić 160 dodatkowych. Francja ma 2,3 tys. plus 900 fotoradarów mobilnych. My ten system dopiero budujemy. Nie jest tak, że nagle Polska zostanie zasypana fotoradarami. Ale wszystkie statystyki europejskie pokazują, że z nadmierną prędkością można walczyć tylko przez penalizację i wymuszanie odpowiedzialnych zachowań właśnie fotoradarami. Spadek liczby zabitych we Francji, Holandii, Włoszech, wszędzie tam, gdzie stawia się dużo więcej fotoradarów niż u nas, pokazuje, że ta korelacja jest bezpośrednia: fotoradar równa się mniej zabitych.
Z kolei na pytanie, czy to jest może akcja propagandowa, która ma służyć łataniu budżetu? Odpowiedział: - Przeciwnie. Razem z Jackiem Cichockim, szefem MSW, z przyjemnością zapiszemy się do akcji społecznej pod hasłem "zero złotych dla Rostowskiego z mandatów". To będzie oznaczało, że ludzie nie przekraczają prędkości i jest mniej zabitych na drogach. To jest naprawdę prosta zależność. Wszystkie fotoradary stawiane przez Inspekcję Transportu Drogowego mają swoją smutną historię zabitych i ciężko rannych, więc kierowco, zdejmij nogę z gazu, nie zapłacisz mandatu i być może uratujesz życie swoje lub czyjeś.
Na pytanie: Własne radary stawiają też samorządy. Nie za dużo tego?Padła odpowiedź:- Tak, ale to i tak będzie poniżej średniej europejskiej. Natomiast ludzie bardzo często skarżą się, że ustawia się radary w krzakach, że nie w tym miejscu. Dlatego zmieniam rozporządzenie i do końca lipca przeprowadzimy audyt gminnych fotoradarów. Każda lokalizacja gminna będzie musiała uzyskać zgodę Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Fotoradary będą stawiane tylko tam, gdzie było sporo wypadków, w pobliżu miejsc użyteczności publicznej, np. szkół, boisk, przychodni. Tylko w miejscach, które powinny być szczególnie chronione przed prędkością. Zgoda na postawienie radaru będzie ograniczona czasowo do 40 miesięcy.