Przegląd prasy

Nagranie z kamery „elki” jest dowodem

15 lutego 2011

665c8eaae81625fcb1b1ce6f1820c8f5bfb06c41

(Fot.: PD@N 376-49)

^To zarejestrowany kamerą WORD w Katowicach obraz wypadku w Tychach. Przed sygnalizacją za "elką" stanął skuter z dwójką młodych ludzi. Na niego najechał z prędkością 40-50 km na godzinę samochód nauki jazdy. - Na szczęście skuter stanął nieco z boku i popchnięty prześlizgnął się bokiem po karoserii auta egzaminacyjnego wprost na pobocze. Gdyby był zaledwie 10 cm bardziej w lewo - zostałby sprasowany jak puszka sardynek - relacjonował dyrektor Kuwak. Instruktor jazdy tłumaczył później policjantom wezwanym na miejsce wypadku, że nie mógł zareagować, bo... klapek wszedł mu pod pedał.

Dzięki kamerom zainstalowanych w pojazdach egzaminacyjnych policjanci mogli ukarać wielu sprawców wypadków i poważnych wykroczeń drogowych, wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego podejmowały taką współpracę. Wkrótce - jak donosi “Dziennik Zachodni” - ta współpraca może się jeszcze bardziej zacieśnić. Dlaczego? Bo w katowickim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego od stycznia wysłużone fiaty punto z kiepskim sprzętem nagrywającym są wymieniane na nowiutkie Toyoty Yaris. Kamery w nich zamontowane są świetnej jakości. Auta z literką "L" na dachu będą tak samo groźne jak radiowozy! To zaś oznacza, że nie będzie już tak jak teraz wątpliwości przy rozszyfrowywaniu liter i cyferek z tablic rejestracyjnych. Będą bowiem po prostu dobrze widoczne.

- Każde takie zgłoszenie weryfikujemy, ustalamy dane sprawcy i karzemy go za wykroczenie zgodnie z taryfikatorem. Nagrania z "elek" to dowody - podkreśla Włodzimierz Mogiła specjalista od ruchu drogowego w Śląskiej Komendzie Policji. Przyznaje, że do tej pory współpraca z WORD-em została zaledwie zainicjowana (kilka przypadków w roku), ale policja chętnie ją rozwinie. - To kolejne narzędzie, by przeciwdziałać zagrożeniom - podkreśla Mogiła. W WORDzie podkreślają, że będą informować policję tylko o poważnych wykroczeniach. - Chodzi o wyeliminowanie niebezpiecznych zjawisk z naszych dróg - podkreślają pracownicy ośrodka.