Mężczyzna wracający do Niemiec został zatrzymany przez kierowcę bmw na niemieckich numerach rejestracyjnych, który prosił o pomoc twierdząc, że został okradziony i nie ma za co wrócić do kraju. W zamian za pożyczenie 100 euro zaoferował wyroby, jak twierdził ze złota, ale mężczyzna nie przyjął oferowanych precjozów. Kierowca bmw obiecał mu więc, że pożyczkę zwróci przelewem na konto, ale tego nie uczynił - relacjonuje Jarosław Dryszcz z biura prasowego komendy wojewódzkiej policji w Opolu. - Oszust w celu uwiarygodnienia swojej osoby przekazał poszkodowanemu wizytówkę, z której wynikało że jest dyrektorem firmy handlowej działającej na terenie Niemiec, ale potem okazało się, że taka firma nie istnieje - dodaje. Niedługo potem tę samą metodę wyłudzenie pieniędzy próbował zastosować kierowca mercedesa. Do sytuacji doszło na opolskim odcinku autostrady A4 - co opisuje “Gazeta pl Opole”. Oszuści wykorzystują zrozumienie i empatię ofiary. Starają się w maksymalny sposób uwiarygodnić swą historię, dając na przykład w zastaw wyroby ze złota, które jak się potem okazuje są zwykłym tombakiem. Warto pamiętać, że obcokrajowiec poszkodowany podczas podróży zagranicznej może i powinien skorzystać z pomocy placówek dyplomatycznych swojego kraju. Oferują one, między innymi, pomoc finansową umożliwiającą powrót do kraju. Wszelkie próby zatrzymywania pojazdów na autostradzie, przez osoby nie upoważnione, są niebezpieczne i powinny wzbudzać podejrzenia co do intencji zatrzymującego, jeżeli nie mamy do czynienia z ewidentnym wypadkiem lub kolizją drogową - zaznacza Dryszcz.