Dealer Suzuki wygrał przetarg na wynajem samochodów do egzaminowania na prawo jazdy w kat. B, w warszawskim WORD. Zgodnie z obowiązującym prawem konkurenci mieli prawo zgłosić uzasadniony protest, tak też się stało, jest on rozpatrywany. Tymczasem w szkołach jazdy przygotowania do wymiany taboru już trwają. Jak donosi “Gazeta Stołeczna” teraz jednak ośrodki mogą mieć kłopot z kupnem Suzuki Swift, które produkowane są tylko na Węgrzech, a w Polsce jeździ ich bardzo mało. - Na dodatek są bardzo drogie, mi zaproponowali wersję podstawową, nawet bez radia, za 50 tys. zł - informował Michał Matusiak, właściciel szkoły jazdy “YETI”. Szkoły jazdy znalazły sposób - postawią więc na import. - Ściągniemy je z Niemiec, będą mniej więcej dwuletnie - mówi Dariusz Montewski ze szkoły jazdy “MANEWR”. Trzeba jednak pamiętać, że suzuki do WORD przywiezie najnowszy model, który w zeszłym roku przeszedł lekki lifting wyglądu. Te sprowadzone z Niemiec będą się od nich nieco różnić, m.in. wyglądem tylnego światła. Właściciele szkół przyznają, że yaris i swift to w zasadzie bliźniacze konstrukcje, niemal nieróżniące się w szczegółach sprawdzanych na egzaminie: umiejscowieniu wlotów paliwa, oleju czy płynu.