Przegląd prasy

Tzw. młodzieńczy temperament i… niedouczenie

28 kwietnia 2008

Oprócz tzw. młodzieńczego temperamentu na styl jazdy świeżo upieczonych królów szos składa się... niedouczenie – twierdzi “Echo Miasta – Kraków”. W wyniku braku dostatecznego wyćwiczenia techniki jazdy i lukach w wiedzy teoretycznej młodzi kierowcy boją się samodzielnie parkować (choć jest lepiej odkąd cyrkowe akrobacje na placu manewrowym zastąpiono parkowaniem w mieście) i mają problemy z ustaleniem, kto na bardziej skomplikowanych przejazdach ma pierwszeństwo przejazdu. - Odnoszę wrażenie, że część kierowców (nie tylko młodych) jeździ na wyczucie. Dobrze, jeśli się zatrzymują i czekają, czy drugi pojazd zrobi to samo. Gorzej, jeśli wjeżdżają na skrzyżowanie w ciemno - mówi Wojciech Ziółkowski, instruktor jazdy z warszawskiego Ośrodka Szkolenia Kierowców "Turbo". - Główną przywarą młodych kierowców jest także to, że ich myślenie nie nadąża za prędkością. W obliczu sytuacji, w której za 2 tys. złotych można kupić grata, z silnikiem o mocy 140 KM jest to szczególnie niebezpieczne - dodaje Wojciech Ziółkowski. - Młodym ludziom zwykle wydaje się, że w poślizg mogą wpaść tylko przy wyjątkowo śliskiej nawierzchni i w dodatku tylko przy prędkości przekraczającej 120 km/h. Gdyby, wzorem krajów takich jak Austria czy Szwecja, po zdaniu egzaminu na prawo jazdy, wprowadzono obowiązkowe kursy poprawiające technikę jazdy, to moglibyśmy im pokazać, że już przy prędkości 45 km/h samochód może wpaść w poślizg i być trzykrotnie obrócony wokół własnej osi - zapewnia Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Oprócz nadmiernej prędkości, częstym grzechem młodych kierowców jest to, że nie potrafią przewidywać sytuacji na drodze. Każde nieszablonowe zdarzenie sprawia, że zachowują się bardzo niepewnie lub zupełnie tracą głowę. Dodatkowo, mają problemy z manewrowaniem kierownicą. W sytuacjach kryzysowych przeszkadza im w tym niewłaściwa pozycja, która zamiast siedzącej, bardzo często przypomina... leżącą. - Zbyt duża odległość dzieląca kierowcę od koła kierownicy sprawia, że gdy trzeba wykonać gwałtowny ruch, plecy muszą się oderwać od oparcia siedzenia, sprawiając, że młody człowiek zamiast kręcić kierownicą, musi się jej trzymać - zauważa Wojciech Ziółkowski. Problemem może być też gwałtowne hamowanie. - Jeśli ktoś ma małe doświadczenie w prowadzeniu samochodu, to może mu się wydawać, że zwiększając prędkość o 10 proc., o tyle samo wydłuży drogę hamowania. W rzeczywistości zwiększa ją aż około 25 proc.! - mówi Zbigniew Weseli. Słowa ekspertów potwierdzają statystyki. Sprawcami największej liczby wypadków są kierowcy w wieku od 18 do 24 lat. - W ubiegłym roku spowodowali oni 9 260 wypadków, w których zginęło 999 osób - mówi Krzysztof Hajdas, nadkomisarz z Wydziału Prasowego Komendy Głównej Policji.