Przegląd prasy

W wydziale komunikacji bez kolejek?

1 stycznia 2009

Jak donosi “Gazeta Wyborcza”: Katowiccy przedsiębiorcy wolą rejestrować swoje auta w innych miastach. To możliwe, o ile są w nich zameldowani. I opłaca się, bo dużo szybciej. Od nowego roku poprawić ma się wreszcie w Katowicach, bo tutejszy wydział komunikacji będzie miał mniej obowiązków. Problem z długą kolejką w katowickim wydziale komunikacji od dawna znany jest miejscowym radnym. Dziennikarze “Gazety Wyborczej” sprawdzili, jak jest w innych dużych miastach regionu. W Gliwicach praktycznie wszystko załatwia się od ręki. - Jest 13 stanowisk i 34 pracowników - informuje Beata Szczepankiewicz, naczelniczka wydziału komunikacji w tutejszym magistracie. Podobnie jest w Sosnowcu. Janusz Panek, zastępca naczelnika wydziału komunikacji w Katowicach, twierdzi, że tych miast nie da się porównać ze stolicą województwa: nie dość, że Katowice są od nich większe, to mieszczą się tu regionalne siedziby różnych firm. Zapewnia jednak, że w urzędzie cały czas myślą o tym, jak sobie z tym problemem poradzić. Zatrudniono nowych pracowników i wprowadzono system elektronicznych numerków w kolejce. Na niewiele to się zdało, bo kolejki jak były, tak nadal są. Czy to oznacza, że klienci katowickiego wydziału muszą pogodzić się z obecną sytuacją? - Od początku tego roku wydział komunikacji będzie pracować inaczej. Został całkowicie zreorganizowany. To powinno pomóc i maksymalnie skrócić czas oczekiwania - uspokaja Waldemar Bojarun, rzecznik magistratu. Chodzi o to, że do tej pory wydział komunikacji, prócz wydawania praw jazdy i rejestracji pojazdów, zajmował się też np. nowymi rozwiązaniami komunikacyjnymi w mieście. Od dziś te obowiązki należeć będą do innych: wydziału inwestycji, działalności gospodarczej i Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów. Pracownicy wydziału komunikacji zajmują się teraz tylko wydawaniem prawa jazdy i rejestrowaniem aut.