Skoro przewoźnikom nie przysługują należności za podróż służbową, otrzymają od pracodawcy inne - zwolnione z podatku - świadczenia na wydatki w czasie wyjazdów. Tak przewiduje projekt nowelizacji ustawy o czasie pracy kierowców i ustawy o PIT (ustawa o zmianie ustawy o czasie pracy kierowców oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych).Chcemy go jak najszybciej przeforsować, aby ulżyć firmom transportowym, które mają problemy z rozliczaniem należności dla przewoźników - mówi poseł Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury - o czym donosi “Rzeczpospolita”. W noweli czytamy: Kierowcy mogą być przyznane świadczenia rekompensujące zwiększone wydatki na wyżywienie lub przeznaczone na pokrycie innych, uzasadnionych wydatków związanych z wykonywaniem zadań (obowiązków) służbowych na terenie kraju lub poza jego granicami. Wysokość oraz warunki ustalania świadczeń, o których mowa w ust.1, określa się w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu wynagradzania. I dalej: świadczenia rekompensujące zwiększone wydatki na wyżywienie lub przeznaczone na pokrycie innych, uzasadnionych wydatków związanych z wykonywaniem zadań (obowiązków) służbowych na terenie kraju lub poza jego granicami przez pracowników zatrudnionych na stanowiskach kierowców do wysokości diet oraz innych należności określonych wprzepisach w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi, zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej, z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju oraz poza granicami kraju. Proponowane zmiany nie odnoszą się do innych niż kierowcy pracowników, którzy na co dzień pracują w terenie, np. przedstawicieli handlowych. Jak stwierdził SN, jeśli wyjeżdżają w ramach normalnego wykonywania pracowniczych obowiązków, nie przysługują im diety ani inne świadczenia z tytułu podróży służbowej.
Hanna Kozłowska - doradca podatkowy w kancelarii KDA: Proponowane rozwiązania dają duże możliwości manewru firmom transportowym. Mogą one (ale nie muszą) wypłacać świadczenia rekompensujące. To pojęcie nie zostało zdefiniowane, także pracodawca może sam określić, co rekompensuje kierowcy i w jakiej wysokości. Świadczenia będą zwolnione z PIT, byleby mieściły się w limitach dla diet oraz innych należności za podróż służbową. Będą natomiast obciążone składkami ZUS. Nowe przepisy mogą być jednak źródłem sporów z fiskusem. Przykładowo użycie zwrotu “zwiększone wydatki” może sugerować, że opodatkowane są świadczenia rekompensujące wydatki “podstawowe”. Dopiero wykładnia celowościowa wskazuje, że zwolniona powinna być cała rekompensata.