Legislacja

Opinie o projekcie TEMPO 30 (cz. 2)

1 czerwca 2010

TEMPO 30, czyli ograniczenie prędkości do 30 km/h w obszarach zurbanizowanych zaczęto masowo wprowadzać w Europie Zachodniej w latach osiemdziesiątych. Przez ostatnie 15 lat przeprowadzono w Niemczech wiele badań. W ich wyniku rekomenduje się do realizacji wielkoobszarowe ograniczenia prędkości do 30 km/h. Więcej, z wyników tych badań wynika konieczność generalnego ograniczenia prędkości w miastach do 30 km/h z wyjątkiem głównych ulic, na których prędkość nie powinna przekraczać 40-50 km/h. Ograniczenie prędkości na większych obszarach ma za zadanie: ograniczyć ilość wypadków, poprawić warunki zamieszkania (ograniczenie hałasu i spalin), uniemożliwić przemieszczanie się ruchu tranzytowego na obszary mieszkaniowe w przypadku korków na głównych ulicach, stworzyć lepsze warunki dla najsłabszych uczestników ruchu (pieszych i rowerzystów). Działania te przybrały formę stref szybkości ograniczonej do 30 km/h (30 km zone). Ta właśnie szybkość uznana została za optymalny kompromis między wymogami bezpieczeństwa ruchu a hałasem i zanieczyszczeniem powietrza przez samochody. Ograniczenie prędkości do 30 km/h odnosi się do wszystkich ulic zawartych w obszarze danej strefy, z wyjątkiem ulic głównych, które oznakowane są wówczas odrębnie. Do 1994 roku wyznaczono w Stuttgarcie 239 takich stref, pokrywając nimi niemal wszystkie obszary mieszkaniowe lub o przeważającej funkcji mieszkaniowej. Z istniejących w tym mieście około 1400 km ulic, aż 65% ich długości zostało włączonych do strefy 30 km/h. W 1992 roku rozpoczęto dwuletnie badania wprowadzonego w Grazu (Austria) TEMPA 30. Władze miasta podzieliły sieć uliczną na dwie kategorie. Na głównych ulicach dopuszczono maksymalną prędkość 50 km/h a na pozostałych ulicach wprowadzono 30 km/h. Oznacza to w przypadku Grazu, że 23% sieci ulicznej stanowią ulice z TEMPEM 50 przejmujących 75% ruchu a pozostałe 77% ulic zostało włączonych do strefy 30 km/h. W wyniku badań stwierdzono wiele pozytywnych efektów uzasadniających pozostawienie TEMPA 30 na zawsze. Zdecydowanie poprawiło się bezpieczeństwo ruchu dzięki niewielkiemu zróżnicowaniu prędkości przy poprawie warunków ruchu wszystkich użytkowników ulic. Liczba wypadków w skali całego miasta zmniejszyła się o 18% a w strefach TEMPO 30 jeszcze więcej. Zdecydowanie obniżył się poziom hałasu, gdyż przy 30 km/h hałas nie jest tak dokuczliwy jak w przypadku większych prędkości. W strefach TEMPO 30 nastąpił zdecydowany spadek skażenia powietrza tlenkami azotu. Analizy belgijskie pokazują, że 45% wszystkich pieszych potrąconych przez samochody jadące z prędkością 50 km/h umiera. Tymczasem tylko 5% pieszych umiera potrąconych przez samochody jadące z prędkością 30 km/h.

A oto dalsze Państwa opinie:

ADAM: Oczywiście mój komentarz dotyczył sensownego wprowadzania strefy ograniczonej prędkości. Sensownego, czyli z ustaleniem dróg przelotowych, obwodnic lub przejazdów przez miasta. Inaczej powoduje tylko dalszy paraliż ruchu. I w dodatku zachęci do lekceważenia ograniczeń jako nonsensownych. Podobnie jak montowanie progów zmuszających do zwolnienia do kilku km/h. Tylko po to, aby natychmiast przyśpieszyć!
Czyli najpierw pomyśleć, potem zrobić. PS.: Pieniądze na to można faktycznie uzyskać złomując bezsensowne znaki dotychczas ustawiane: strefa zamieszkania, droga wewnętrzna, znaki STOP czy Ustąp pierwszeństwa ustawiana na końcach w/w stref, bo kierowcy do dzisiaj nie wiedzą, kto ma tam pierwszeństwo?! Po co było wcześniej produkować, ustawiać te znaki nie bardzo wiadomo. Kto za to marnotrawstwo odpowie? To wiadomo - nikt. Ps.: Może warto pomyśleć zanim ruszy produkcja kolejnych bezsensownych znaków "Strefa ruchu" stawianych tylko po to, aby funkcjonariusz miał prawo kontroli? Może warto policzyć ile to będzie kosztowało?

MONA: Tempo 30 to bardzo dobry pomysł, dobre rozmieszczenie takich stref z pewnością poprawi jakość mieszkania w mieście, i moje biedne szyby w oknach w końcu przestana tak dudnić przy przejeżdżaniu samochodów... W moim mieście dużo jest ulic, na których niestety w większości bawią się dzieciaki z bloków, a strefy zamieszkania nikt nigdy tam nie zrobił, być może takie obszary właśnie powinny być wzięte pod uwagę przy wprowadzaniu stref 30km/h. Jestem za. Kierowcy, nie tylko wy żyjecie w miastach :/ Chcecie sobie pojeździć z dużą szybkością do pracy, przeprowadzać się za miasto i tam się ganiać. Miasto powinno być bezpieczne.