Legislacja

Zostawiają dzieci w nasłonecznionym samochodzie

3 czerwca 2011

W ubiegłym tygodniu relacjonowaliśmy sytuację z Ankony we Włoszech, która doprowadziła do trzydniowej agonii i ostatecznie śmierci dziecka pozostawionego w pojeździe w pełnym słońcu. Tymczasem, zarzut narażenia życia i zdrowia na bezpośrednie niebezpieczeństwo mogą usłyszeć rodzice chłopca, tym razem w Pułtusku. Dziecko (1 rok 7 miesięcy) zostało pozostawione bez opieki w nasłonecznionym samochodzie na jednym z parkingów. Szczęśliwie, zaalarmowani przez przechodniów, interweniowali policjanci. Wybijając szybę wyciągnęli płaczące dziecko z rozgrzanego pojazdu. Co rodzice? Tłumaczyli, że nie zabrali syna ze sobą, bo dziecko spało, a załatwienie spraw miało zająć im tylko chwilę. Ostatecznie zajęło godzinę. Chłopiec został zabrany przez karetkę na obserwację do szpitala. Jego życiu nie zagraża już żadne niebezpieczeństwo. Policjanci ustalają, czy rodzice swoim zachowaniem nie narazili swojego syna na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, za co może im grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Przypominamy: Gdy na zewnątrz panuje temperatura 33°C, w zaparkowanym samochodzie po 20 minutach jest już 50°C, a po upływie 40 minut - prawie 60°C. Jednak nawet gdy temperatura otoczenia wynosi zaledwie 21°C, przy dużym nasłonecznieniu wnętrze samochodu może stać się na tyle rozgrzane, że przebywanie w nim stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia*. Dlatego pozostawianie bez opieki w aucie dziecka czy zwierzęcia może grozić poważnymi skutkami, ze śmiercią włącznie. Wysoka temperatura w czasie jazdy ma natomiast negatywny wpływ na koncentrację oraz samopoczucie kierowcy, przez co zwiększa się ryzyko wypadku.

* Źródło: Stanford University