Przegląd prasy

Gdy kierowca zasłabnie za kierownicą…

31 marca 2009

3cd5594b28aed4b3b3a6ded545cb74bd76537718 (292-2)

54-letni kierowca autobusu MPK linii 79, jadąc ul. Więckowskiego w stronę al. Włókniarzy, zasłabł za kierownicą. Pojazd zjechał z trasy, przeciął w poprzek ul. Zieloną i uderzył czołowo w budynek Uniwersytetu Medycznego. Kierowca trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Poszkodowana została także 76-letnia pasażerka pojazdu. Na szczęście w autobusie jechało tylko kilka osób. Większość siedziała z tyłu pojazdu. - Kierowca nie jechał szybko. Stanęłam przy przednich drzwiach i czekałam na swój przystanek. Gdy dojeżdżaliśmy do ul. Zielonej, autobus raptownie zarzuciło w lewo i zaczął jechać wprost na zabudowania. Wiedziałam, że uderzy w ścianę. Złapałam się obiema rękami drążka, by po uderzeniu nie wypaść przez okno - opowiada poszkodowana. Jak udało nam się ustalić, 54-letni Paweł J. zdążył jeszcze wcisnąć opcję "ratunek" w radiotelefonie, po czym stracił przytomność. Rzuciło go na drzwi oddzielające kabinę kierowcy od reszty autobusu, które się otworzyły. - Poleciał wprost na mnie. Odbił się od mojego boku i upadł na podłogę, nie ruszał się. Autobus, jak podkreśla kobieta, uderzył w ścianę budynku dość mocno. Miał rozbitą przednią szybę, a ta w drzwiach wejściowych rozsypała się w drobny mak. Na miejsce przyjechały dwie karetki pogotowia. - Ustalamy z jakiej przyczyny stracił przytomność. Do nas przywieziono go w stanie stabilnym. Nic nie wskazuje, by miał wstrząs mózgu - powiedział lekarz dyżurny. - Pacjent przejdzie szereg badań, w tym serca. Jego stan oceni też neurolog.