Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie odpowiada:
W odpowiedzi na liczne artykuły prasowe podważające sens budowy Zintegrowanego Systemu Zarządzania Ruchem, Zarząd Dróg Miejskich przypomina, że nigdy nie zapowiadał, iż wdrożenie systemu sprawi, że z warszawskich ulic znikną "korki". System ma zadanie upłynnić ruch i nadać priorytet komunikacji miejskiej. Jak to trafnie ujął, na łamach dzisiejszego Życia Warszawy, profesor Wojciech Suchorzewski z Politechniki Warszawskiej: "(...) samo wprowadzenie systemu nie zlikwiduje korków, bo te są nieodłącznym elementem życia w dużym mieście."
Zarząd Dróg Miejskich wielokrotnie zapowiadał, że system potrzebuje ok. dwóch tygodni, by rozpoznać wielkość i kierunki natężenia ruchu i "nauczyć się" działać w nowych warunkach. Docelowo bowiem system będzie pracować bez ingerencji człowieka, który będzie go jedynie nadzorował. Tymczasem w ubiegłym tygodniu w rejonie Placu Artura Zawiszy rozpoczął się remont torów tramwajowych, który spowodował zwiększenie natężenia ruchu z kierunku ulicy Grójeckiej ulicami Filtrową i Raszyńską. Nie bez znaczenia są też pozostałe remonty torów w rejonie ulic: Filtrowej i Krzywickiego czy Żelaznej. I tu należałoby szukać przyczyny "korków" w tym rejonie miasta.
Na koniec warto jeszcze raz przywołać prof. Suchorzewskiego: "Nie mówmy zresztą, że w Warszawie system już istnieje. Powstały tylko jego pierwsze elementy, które objęty na razie niewielkie fragmenty miasta - Powiśle i Al. Jerozolimskie. Krytykując go wylewamy dziecko z kąpielą. Poczekajmy z oceną, aż system obejmie znaczącą część Warszawy".