Ekspert wyjaśnia

Jan Szumiał. Wakacje na rowerze

18 lipca 2017

Jan Szumiał. Wakacje na rowerze

Podróżowanie rowerami jest coraz modniejsze. Ma wiele zalet i wielu zwolenników. W okresie letnim, od czerwca do września ze względu na zdecydowanie lepsze warunki pogodowe i okres wakacyjno-urlopowy przybywa chętnych do jeżdżenia rowerami. W wielu miastach powstają wypożyczalnie, gdzie można wypożyczyć rower w jednym punkcie, a w innym zwrócić. Kwitnie turystyka rowerowa poza miastami. Według statystyk policyjnych jest to okres z najwyższą liczbą zdarzeń drogowych, w których uczestniczą rowerzyści. W 2016 roku odnotowano 4737 wypadków drogowych z udziałem rowerzystów. W miesiącach maj-wrzesień sprawcami zdarzeń drogowych w 3138 przypadkach byli rowerzyści. Najwięcej zdarzeń drogowych w 2016 roku  z udziałem rowerzystów wydarzyło się na obszarze zabudowanym - 4075. W zdarzeniach poza obszarem zabudowanym w 662 wypadkach zabitych zostało 119 rowerzystów. Z porównania statystyki zdarzeń na obu obszarach wynika, iż w co szóstym wypadku po za terenem zabudowanym zginął cyklista, podczas gdy w terenie zabudowanym w co dwudziestym siódmym, natomiast rannych więcej odnotowano podczas zdarzeń na obszarze zabudowanym . Najczęściej do wypadków drogowych powodowanych przez rowerzystów doszło na skutek: nieprzestrzegania pierwszeństwa przejazdu; nieprawidłowego wykonywania zmiany kierunku jazdy; niedostosowania prędkości do warunków drogowych. Największą grupą wiekową stwarzającą zagrożenie są osoby starsze powyżej 60 roku życia. Niepokojącym jest fakt, że znaczną liczbę wypadków powodują dzieci w wieku do 14 lat, zdarzeń z ich udziałem odnotowano prawie 300. Statystyki obejmują tylko zarejestrowane zdarzenia, wielu małych, niezgłoszonych nie jest w nich ujętych.

Aby zawsze bezpiecznie dojechać do celu, dobrze jest przed rozpoczęciem sezonu rowerowego przypomnieć sobie przepisy prawa drogowego dotyczące ruchu rowerów, sprawdzić jakie zmiany zaszły w ostatnim okresie i zweryfikować informacje przekazywane przez media, ponieważ często są one tylko wyrywkowe, a przez to wprowadzające w błąd, co może skutkować przykrymi konsekwencjami. Z relacji mediów, wielu rowerzystów wywnioskowało że drogą/ulicą jednokierunkową rowerem można poruszać się w przeciwnym kierunku niż wskazanym znakami drogowymi wjeżdżając w nie mimo ustawionego znaku B-2-zakaz wjazdu. W rzeczywistości aby wjechać na drogę za ten znak musi być umieszczona pod nim tabliczka T-22 wskazująca, że znak ten nie dotyczy rowerów jednośladowych wjeżdżających na wyznaczony na jezdni pas ruchu dla rowerów, a na jezdni umieszczony znak poziomy P-23 (rower) oznaczający drogę lub jej część (pas ruchu) przeznaczoną dla ruchu rowerów jednośladowych.

W miastach, w których powstały systemy wypożyczalni rowerów często punkty wypożyczeń umieszczone są na chodnikach w miejscach oddalonych lub odgrodzonych od jezdni, co w pewien sposób prowokuje do jazdy rowerem po chodniku przeznaczonym, jak sama nazwa wskazuje, dla pieszych. Podczas, gdy tylko w wyjątkowych sytuacjach kierujący rowerem może korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych i są następujące:

- kiedy opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem,

- szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla

- rowerów, (według tego zapisu można wywnioskować że na obszarze zabudowanym w godz.

- 23.00- 5.00 można poruszać się rowerem po chodniku, jeżeli szerokość jego wynosi minimum 2 m)

- warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła).

Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. Również, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

Czy wszyscy rowerzyści stosują się do tych przepisów? Rowerzysta na chodniku jest w pewnym stopniu gościem, a więc powinien uszanować prawa gospodarza, którym jest pieszy. Posłużmy się przykładem domu: czy ktokolwiek przychodząc w gości poszturchuje łokciami gospodarza, przepycha go, wygraża pięściami i używa inwektyw? Nie, ponieważ wie jakie to może mieć skutki. Jeżeli nie ma drogi (ścieżki) dla rowerów kierujący rowerem jest obowiązany poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy, lub utrudniałby ruch pieszych. W innych przypadkach powinien poruszać się po jezdni przy jej prawej krawędzi. Rowerzyści zapominają, że kierujący pojazdem zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe (a nie zbliżającemu się). Wielu rowerzystów ignoruje ten zapis i dojeżdżając do przejazdu nie zwalnia, wjeżdża na jezdnię nie upewniwszy się, czy mogą bezpiecznie przez nią przejechać. Nie zdają sobie sprawy, że kierowca ze względu na prędkość rowerzysty może go nie zauważyć, albo zbyt późno dostrzec, a pojazdu nie ma możliwości zatrzymać w miejscu.

Nagminnym jest przejeżdżanie rowerami na drugą stronę jezdni po przejściu dla pieszych. Rowerzyści nie biorą pod uwagę, że kierowca zbliżając się do tego przejścia obserwuje najbliższe jego otoczenie i przy nagłym wtargnięciu na nie rowerzysty, może nie mieć szans bezpiecznego wyhamowania przed nim.

Często rowerzyści poruszają się rowerami po chodnikach tłumacząc się obawą potrącenia ich przez samochody na jezdni. Piesi w tych przypadkach są często wyrozumiali, ale w zamian za to zasługują na szacunek, a nie wrogi stosunek.

Pamiętajmy, że życzliwość, wzajemne zrozumienie i uprzejmość mogą zdziałać więcej niż złowrogie spojrzenia. Życie będzie piękniejsze, a szanse na bezpieczny powrót wzrosną.

Jan Szumiał, członek PFSSK, prezes Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia z siedzibą w Warszawie, instruktor, właściciel OSK - Praska Auto Szkoła w Warszawie

Słowa kluczowe rowerzyści znaki drogowe