Rozmowy

Dariusz Pilch. Gra o tron czy egzamin?

23 lutego 2026

Dariusz Pilch. Gra o tron czy egzamin?
Dariusz Pilch (fot. ze zbiorów Autora)

Gra o tron czy egzamin? O potrzebie zmiany części teoretycznej egzaminu weryfikacyjnego kandydatów na egzaminatorów prawa jazdy - propozycja zmian.

Jeżeli kurs na egzaminatora obejmuje psychologię, dydaktykę, to egzamin teoretyczny powinien weryfikować i te - pomiędzy innymi - kompetencje, a nie wyłącznie znajomość szczegółów technicznych związanych z obsługą, techniką i taktyką czy literalnego brzmienia przepisów.

Obecna konstrukcja egzaminu weryfikacyjnego może sprawiać wrażenie systemu, w którym przechodzi dalej ten, kto najlepiej radzi sobie z „zasadami gry”. Trudność wynika często ze szczegółu, gry słów lub precyzyjnego brzmienia odpowiedzi - a nie z realnej oceny przygotowania do zawodu.

Co tak naprawdę sprawdza egzamin teoretyczny?

Czy weryfikuje zdolność do uczciwej oceny umiejętności przyszłego kierowcy - kompetencje omawiane w ramach dydaktyki i psychologii, takie jak świadomość błędów oceniania czy rozumienie mechanizmów stresu egzaminacyjnego - których na egzaminie nie ma?

Czy raczej premiuje znajomość technikaliów - na przykład przyczyn parowania reflektora?

Co jest w programie kursu na egzaminatora a nie ma na egzaminie

W programie kursu kwalifikacyjnego znajdują się m.in.:

* psychologia (procesy poznawcze, sylwetka zdającego, psychologiczne aspekty egzaminu),

* dydaktyka (funkcje egzaminu, metody sprawdzania i oceny, najczęstsze błędy w ocenianiu),

Tymczasem na egzaminie można było spotkać pytania dotyczące:

* szerokości i koloru linii na placu manewrowym,

* wysokość krawężnika na stanowisku do parkowania,

* dokładne wymiary tablicy „L”,

* szczegóły dotyczące DMC przyczepy,

* techniczne przyczyny usterek (np. przegrzanie katalizatora),

Szczegóły te mogą mieć znaczenie dla egzaminatora prawo jazdy, ale nie stanowią rdzenia kompetencji egzaminatora jako osoby oceniającej przyszłego kierowcę w sytuacji stresu.

Analiza konstrukcji pytania egzaminacyjnego została omówiona w artykule „Egzamin nie tworzy ekspertów” [kliknij].

Co egzamin sprawdza - a czego nie sprawdza

Kandydat na egzaminatora podczas części teoretycznej potrafi być szczegółowo odpytywany z budowy układu hamulcowego, parametrów technicznych pojazdu czy literalnego brzmienia przepisów. Nie jest natomiast sprawdzana wiedza dotycząca istoty egzaminu jako procesu oceny.

Nie pojawiają się pytania o to:

* czym jest egzamin np. narzędzie diagnostyczne,

* jakie funkcje pełni egzamin państwowy,

* czym są procesy poznawcze,

* jak stres wpływa na pamięć, uwagę i decyzje,

* jak reagować, gdy zdający wykazuje silne objawy napięcia,

* jak obniżać napięcie - u zdającego i u siebie.

Powstaje więc paradoks

Kandydat wykazuje się znajomością budowy układu hamulcowego, ale nie jest weryfikowany z wiedzy o tym, czym w istocie jest egzaminowanie.

Nie sprawdza się jego świadomości, że stres może znacząco ograniczyć dostęp do pamięci, pogorszyć przetwarzanie informacji i zwiększyć liczbę błędów nieintencjonalnych.

Nie sprawdza się, czy rozumie, że egzamin to nie tylko kontrola znajomości przepisów, lecz sytuacja poznawcza i emocjonalna o wysokim obciążeniu.

Ograniczenia poznawcze egzaminatora - temat nieobecny w teście

Nie weryfikuje się wiedzy dotyczącej ograniczeń poznawczych egzaminatora.

Nie pojawiają się pytania o:

* czym są błędy poznawcze w ocenianiu,

* jakie mechanizmy zniekształcają decyzje egzaminacyjne,

* czym są heurystyki i ich wpływ na podejmowanie oceny,

* jak działa efekt pierwszego wrażenia,

* czym jest efekt aureoli,

* na czym polega błąd potwierdzenia,

* jak działa efekt kontrastu,

* czym jest podstawowy błąd atrybucji,

* co to jest Efekt Pigmaliona (efekt oczekiwań)

* w jaki sposób presja czasu zwiększa podatność na automatyczne skróty myślowe,

* czym jest „szum decyzyjny”, czyli rozbieżność ocen w podobnych przypadkach.

Nie sprawdza się również, czy kandydat zna metody ograniczania ryzyka błędnej decyzji, takie jak:

* świadome odraczanie decyzji,

* jasno zdefiniowanych kryteriów zamiast intuicyjnych ocen,

* oddzielanie obserwacji od interpretacji,

* dokumentowanie przesłanek decyzji,

* kontrola wpływu emocji własnych na ocenę,

* korzystanie z zasady proporcjonalności.

Praca związana z dokonywaniem ocen jest obciążona ryzykiem uproszczeń i błędów poznawczych. Świadomość tych mechanizmów może pomóc w zrozumieniu własnych ograniczeń i umiejętności ich kontrolowania.

Co powinno się zmienić - propozycja zmiany części teoretycznej egzaminu weryfikacyjnego

Część teoretyczna powinna składać się z dwóch elementów, testu i rozmowy przed komisją.

1. Test zamknięty - wiedza

Test wielokrotnego wyboru powinien sprawdzać znajomość wybranych zagadnień z:

* przepisów prawa o ruchu drogowym,

* zagadnień dotyczących kierowania i obsługi pojazdu, techniki i taktyki jazdy

* podstawy psychologii egzaminowania,

* bezpieczeństwa ruchu drogowego,

* zasady oceniania i przeprowadzania egzaminu,

* świadomość typowych błędów poznawczych.

2. Rozmowa przed komisją - kompetencje

Druga część powinna odbywać się przed trzyosobową komisją.

Komisja zadawałaby pytania sytuacyjne o:

* umiejętność rozpoznawania stresu,

* umiejętność obniżania napięcia,

* świadomość błędów oceniania,

* proporcjonalność decyzji,

* sposób argumentowania,

* etykę egzaminowania.

Skład komisji - bezstronność

Komisja powinna składać się z osób reprezentujących wiedzę z trzech obszarów: prawa i bezpieczeństwa ruchu drogowego, dydaktyki i diagnostyki edukacyjnej oraz psychologii decyzji i oceniania. Które nie są czynnymi egzaminatorami prawo jazdy. Jeżeli egzaminator ocenia przyszłego egzaminatora, pojawia się naturalny cień środowiskowej zależności. System powinien być od takich zależności wolny.

Sposób oceniania - rangowanie,

Każdy członek komisji przyznaje rangę w kilku obszarach, np.:

* trafność rozumowania,

* proporcjonalność decyzji,

* świadomość psychologiczna,

* postawa etyczna.

Podział części teoretycznej na test i rozmowę pozwalałby sprawdzić dwie różne rzeczy: wiedzę i sposób myślenia. Test zapewnia porównywalność i sprawdza znajomość przepisów oraz podstaw oceniania. Rozmowa może pokazać, czy kandydat potrafi podejmować proporcjonalne decyzje, rozumie stres egzaminacyjny i jest świadomy błędów poznawczych.

Trzyosobowa komisja zwiększa bezstronność i ogranicza wpływ indywidualnych uprzedzeń. Ocenianie w kilku obszarach zmniejsza przypadkowość.

Nadzór i organizacja - warunek rzetelności

Egzamin weryfikacyjny kandydatów na egzaminatorów jest egzaminem państwowym o poważnych skutkach prawnych i społecznych. Decyduje o dostępie do zawodu, który wiąże się z odpowiedzialnością za ocenę innych osób.

Z tego względu powinien podlegać nadzorowi wyspecjalizowanej, niezależnej instytucji egzaminacyjnej.

Zasadne byłoby powierzenie:

* opracowania standardów i kryteriów oceniania – Centralnej Komisji Egzaminacyjnej,

* organizacji egzaminów - Okręgowym Komisjom Egzaminacyjnym.

Dodatkowo egzaminy powinny odbywać się w stałych, wyznaczonych miejscach - na przykład w miastach, w których znajdują się siedziby OKE. Umożliwiłoby to:

* porównywalność wyników,

* spójność procedur,

* realną analizę jakości egzaminu,

* ograniczenie przypadkowości i lokalnych zależności.

Zakończenie

W obecnej formie egzaminu weryfikacyjnego może się okazać, że po zdanym egzaminie kandydat na egzaminatora prawa jazdy będzie potrafił bezbłędnie wymienić techniczne przyczyny przegrzewania się katalizatora. Będzie wiedział w którym miejscu przepisu prawa został postawiony przecinek.

Jednocześnie nadal może nie rozumieć, czym w istocie jest egzamin i jakie funkcje pełni. Może nie mieć świadomości błędów poznawczych wpływających na dokonywanie ocen a brak takiej świadomości uniemożliwia ich ograniczanie. Może nie dostrzegać, że sposób konstruowania i przeprowadzania egzaminu powoduje efekt zwrotny a ten wpływa na szkolenie przyszłych kierowców.

Jeżeli konstrukcja egzaminu teoretycznego będzie kojarzyć się z ograniczaniem dostępu do zawodu, zamiast etycznego sprawdzenia kompetencji egzaminatorskich, może przywoływać skojarzenia ze zmaganiami bohaterów „Gry o tron” w której nie istotna była jakość władzy, lecz to by przetrwać.

Dariusz Pilch