Rozmowy

Marcin Kiwit. Plac manewrowy TAK, ale…

31 października 2025

Marcin Kiwit. Plac manewrowy TAK, ale…
Marcin Kiwit, egzaminator, egzaminator nadzorujący w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego - Regionalnym Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie (fot. screen)

Niebywałe zainteresowanie wzbudza - dyskutowana już od kilku miesięcy - kwestia zmian legislacyjnych dotyczących placu manewrowego, na którym dziś odbywa się część pierwsza egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Autor zmian czyli resort infrastruktury pracuje nad zmianami prawa, konsultuje propozycje, jednak nie udostępnia jeszcze ich zapisów.

W miniony czwartek - 23 października br. - odbyła się kolejna z popularnego cyklu DYSKUSJI NA RATUSZOWEJ pt. „Czy i jaki plac manewrowy?”. Gośćmi wydarzenia byli: Marcin Kiwit, egzaminator, egzaminator nadzorujący w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego - Regionalnym Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie; Tomasz Matuszewski, egzaminator, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie, sekretarz Mazowieckiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego; Mariusz Pauba, egzaminator, kierownik Wydziału ds. Kandydatów i Kierujących Pojazdami Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego oraz Michał Szypura, instruktor nauki jazdy, właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców „ROTRANS” w Nisku; członek zespołu doradczego Ministra Infrastruktury ds. szkolenia i egzaminowania; wiceprezes zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców (PIGOSK). Oto jakie wypowiedzieli opinie. Dziś mówi Marcin Kiwit.

***

Marcin Kiwit, egzaminator, egzaminator nadzorujący w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego - Regionalnym Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie mówił:

- Wpisuję się w sformułowanie tak, ale…

- Przypomnijmy, że taka kompleksowa ocena systemu szkolenia i egzaminowania była dokonana relatywnie niedawno takim dosyć kompleksowym raportem NIK-u, w którym pochylono się nad mocnymi i słabymi stronami systemu szkolenia i egzaminowania. Tego systemu naczyń połączonych, bo inaczej tego rozpatrywać nie można. Dokonując tej kompleksowej oceny Najwyższa Izba Kontroli na końcu tego opracowania zwróciła uwagę na mocne i słabe strony zmian procesu legislacyjnego, który odzwierciedlał praktykę zarówno szkolenia jak i egzaminowania. (…) W zakresie procesu egzaminowania NIK dostrzegła więcej plusów niż minusów (…) tymi plusami oznaczone były m.inn. następujące elementy: po pierwsze - liberalizacja kryteriów oceny i druga sprawa to pewne uszczuplenie tego elementu jakim jest plac manewrowy, a więc „odchudzenie” placu manewrowego. Myślę, że plac manewrowy jest elementem potrzebnym. To jest perspektywa, którą jak myślę reprezentuje środowisko egzaminatorów. Plac manewrowy ma swoje cele do wypełnienia. Te cele są zapisane w ustawie. Po pierwsze - w zakresie kategorii B jest to sprawdzenie podstawowej umiejętności panowania nad pojazdem, w zakresie kategorii wyższych (…) to jest sprawdzenie umiejętności manewrowania pojazdem lub zespołem pojazdów. Myślę, że w tych dwóch przestrzeniach - przestrzeni pierwszej sprawdzenia umiejętności panowania nad pojazdem (mówię tutaj o kat. B) jak i sprawdzenia umiejętności manewrowania pojazdem czy zespołem pojazdów (kat. C, C+E i D) - myślę, że dyskusja jest otwarta: w jaki sposób te cele zrealizować i na ile te cele są realizowane poprzez wypełnianie kryteriów oceny, z którymi mamy do czynienia aktualnie. Tutaj również - jako środowisko - dostrzegamy pewne pozytywne elementy i dostrzegamy mankamenty.

- Chciałbym odwołać się do takich trzech sformułowań, które są mi bliskie (…) po pierwsze to jest pewien realizm wprowadzenia tego rodzaju rozwiązań. Zdecydowanie powinniśmy to brać pod uwagę chcąc zmodernizować pewien system, zmieniać pewien system. Bo, powinniśmy pamiętać o tym, że ciężar przygotowania w oparciu o infrastrukturę, a następnie prowadzenia tych czynności - będzie spoczywał na ośrodkach szkolenia i ośrodkach egzaminowania, niezależnie od tego w jakim kształcie to rozwiązanie byśmy widzieli. Po drugie (…) określenie system egzaminowania, nie traktowanie pewnego elementu w sposób wybiórczy. Zgadzam się, że nie wiedzieć czemu wzięliśmy na tapet określenie placu manewrowego w odniesieniu do przestrzeni europejskiej i koncentrujemy się tylko i wyłącznie na placu manewrowym. Trzeba brać pod uwagę to, że specyfika prowadzenia czynności szkoleniowo-egzaminacyjnych, a więc to słowo do którego jeszcze raz nawiążę - system, jest różne w różnych krajach. (…) Po trzecie (…) abstrakcjonizm i odrealnienie. Zgadzam się z tym w wielu wymiarach, z tymi określeniami że tak to na ten moment wygląda. (…) To co dziś jest sformułowane w postaci kryteriów oceny jest dalekie od rzeczywistości drogowej, a takie być nie powinno. Oczywiście zastanawiających jest wiele elementów, choćby to, że od kierowców kategorii wyższych np. kategorii C nie wymaga się spełnienia kryterium płynności jazdy, którego to elementu wymaga się od kandydata na kierowcę kategorii B. Ktoś mógłby powiedzieć - dobrze tutaj mamy do czynienia z innymi celami postawionymi przez ustawodawcę, ale nie potrafię logicznie wyjaśnić w jakiej przestrzeni kryterium choćby płynności jazdy wpisuje się w element celu ustawowego - a mianowicie sprawdzenia podstawowej umiejętności panowania nad pojazdem. Powiem więcej - mógłbym z dużą dozą prawdopodobieństwa - użyć takiego sformułowania: kryterium sprawdzenia płynności jazdy, bardzo często wymaganie takiego kryterium, poza odrealnieniem tego kryterium, ono w zupełności idzie niejako obok tego celu, który został przez ustawodawcę sformułowany. A więc jako egzaminator nie widzę takiej potrzeby, żeby kandydata na kierowcę, jego umiejętności, ocenić w tej konkretnej sytuacji przez pryzmat płynności wykonywania pewnego manewru. Zupełnie nie świadczy to - w mojej ocenie - o tym, że kandydat posiadł pewne umiejętności, albo najwyższy ich poziom, który określamy mianem nawyków.

- Po pierwsze - bardzo dobrze, że ten temat podjęliśmy. Po drugie - uważam, że nakreślony przez nas tutaj, [w DYSKUSJI NA RATUSZOWEJ pt. „Czy i jaki plac manewrowy? - przyp. red.] w sposób taki ogólny, kierunek ewentualnych zmian jest słuszny. Po trzecie - nie uważam żeby realizowanie pewnych podstawowych elementów, które dają obraz podstawowej umiejętności panowania nad pojazdem i obsługi mechanizmów sterowania pojazdem, zachowania osoby za kierownicą, łącznie z przygotowaniem do jazdy, nie miał sensu. A wręcz przeciwnie - uważam, że taki sens te elementy mają. I po czwarte - uważam, że wiele elementów, z którymi mamy do czynienia na placu manewrowym w chwili obecnej, to są elementy, które oddają istotny obraz umiejętności i zachowania kandydata. Ale są również takie elementy nad którymi zdecydowanie bym popracował. Jak chociażby przywołane tutaj kryterium płynności jazdy.

Przypomnijmy, iż DYSKUSJE NA RATUSZOWEJ to rozmowy odbywające się w formule on-line. Organizatorami cyklu są: Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym, Polski Klaster Edukacyjny, redakcja Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS i Portal „L-instruktor”.

Bezpośrednia, ogólnie dostępna transmisja rejestrowana jest na platformie ZOOM oraz na Facebooku: PRAWO DROGOWE NEWS oraz L-INSTRUKTOR 2020-2025. Zapis archiwalny każdorazowo udostępniany na platformie YouTube. (jm)